Forum Hirsutyzm Strona Główna FAQ Użytkownicy Szukaj Grupy Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj Rejestracja
Hirsutyzm
Forum poświęcone osobom zmagajacym sie z hirsutyzmem oraz wszystkim tym, którzy chcieliby im pomóc...
 Jak "pocieszyć" dziewczynę? Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
rewfdsa
Zabłąkany/a



Dołączył: 27 Wrz 2014
Posty: 4 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna
PostWysłany: Sob 17:18, 27 Wrz 2014 Powrót do góry

Dzień dobry

Może najpierw trochę opis. Z dziewczyną jestem od dłuższego czasu, dopiero niedawno odważyła mi się powiedzieć o "h". Wcześniej robiła wszystko, abym nie zauważył, przez co nie miałem pojęcia o niczym. Bała się powiedzieć, ale ostatecznie zaufała.

Oboje bardzo się kochamy, razem jesteśmy szczęśliwi. Mi "h" zupełnie nie przeszkadza, ale jej owszem. Staram się tłumaczyć, że nie musi nic z tym robić, bo po prostu chce z nią być.

No teraz sedno - problem robi się poważny kiedy w tv naogląda się reklam kobiet golących gładkie nogi, modelek i innych nierealnych bzdur. Zaczyna mi mówić, że nie chce nikogo mieć, a ja mam sobie znaleźć kogoś innego. Tylko że ja właśnie chcę ją, nikogo innego.

W niedalekiej przyszłości chciałbym się oświadczyć, jednak ostatnio sama wyszła z tematem, żebym tego nie robił "bo i tak nie będziemy razem".

Staram się często mówić, co do niej czuję, że mi się podoba, okazywać uczucia. Co powinienem jeszcze robić, aby nie chciała tego kończyć?

Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
depresyjna
Zadomowiony/a



Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 370 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Pomorze
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Sob 21:11, 27 Wrz 2014 Powrót do góry

Przede wszystkim bardzo mi Ciebie właśnie szkoda, bo od mężczyzn wiem, ze nic bardziej nie psuje związku, niż właśnie zakompleksiona dziewczyna...
Poza tym strasznie Cię podziwiam, że starasz się jej pomóc, że wspierasz, że po prostu jesteś.. Niewielu jest mężczyzn takich jak Ty, więc ogromne ukłony w Twoją stronę.
A wracając do Twojego pytania- przyślij ją tutaj Wink A tak serio, to sam niestety niewiele zdziałasz, to musi u niej się zrodzić, ona musi zaakceptować te włosy, siebie, inaczej będzie Wam niezmiernie ciężko. Ja sama długo nie umiałam zaakceptować swojej nadwagi. Nosiłam spodnie i tylko spodnie, luźne bluzki itd.. Dopiero facet to wszystko zmienił. Pokazywał, dzień po dniu, że kocha każdy cm mojego ciała.. I pomału, trwało to pewnie ponad rok, pokochałam swoje ciało. Pokochałam spódniczki, dopasowane koszulki. Faceta nie ma, a wiara w siebie w tym temacie została. Więc jemu się udało. Tobie też może, ale z pewnością samą rozmową niewiele zdziałasz.. a nie wiem jak można bardziej pokazać, że akceptujemy, jak nie właśnie przez to, że 'jesteśmy' ?

Ja osobiście reaguję awersyjnie do takich kobiet... Mają faceta, zapewnienia, a nadal szukają 'dziury w całym'... Ja rozumiem, że można mieć na tym punkcie bzika, kompleksy, można nie lubić włochów, ale jak mój eks mawiał że woli moje włosy na rękach, niż tarkę po depilacji, to mu wierzyłam...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
rewfdsa
Zabłąkany/a



Dołączył: 27 Wrz 2014
Posty: 4 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna
PostWysłany: Sob 22:01, 27 Wrz 2014 Powrót do góry

Na pewno już tu była Wink
Niedługo planujemy zagraniczny wyjazd, chociaż na chwilę zapomni o wszystkim i po prostu będzie szczęśliwa Smile
I dziękuję za poradę, może faktycznie z czasem wszystko się ułoży.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
depresyjna
Zadomowiony/a



Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 370 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Pomorze
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Sob 22:29, 27 Wrz 2014 Powrót do góry

Z pewnością ! Smile
Wszystkiego dobrego dla Was Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Antiope
Ekspert



Dołączył: 01 Maj 2012
Posty: 562 Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Pyrlandia
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Nie 20:42, 28 Wrz 2014 Powrót do góry

rewfdsa, dobry człowieku. Jedyne co możesz zrobić, to powtarzać dziewczynie, że akceptujesz ją w pełni i h. w ogóle Ci nie przeszkadza. Ale mimo wszystko czeka Cię ciężka przeprawa zanim ona zrozumie i dotrze to do niej. Sama potrzebowałam mocnego kopa w dupę, żeby uwierzyć w siebie Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
rewfdsa
Zabłąkany/a



Dołączył: 27 Wrz 2014
Posty: 4 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna
PostWysłany: Śro 21:55, 08 Paź 2014 Powrót do góry

Dziękuję za odpowiedzi.
Jest beznadziejnie, ale stabilnie. Chciałbym, by było lepiej, ale cóż... staram się.
Może jutro będzie lepszy dzień.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
słonecznik
Zabłąkany/a



Dołączył: 27 Lip 2013
Posty: 6 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Śro 23:28, 12 Lis 2014 Powrót do góry

jeśli jeszcze to czytasz to chociaż nie mam doświadczenia z mężczyznami to chyba rozumiem Twoją dziewczynę. Musi Cię bardzo kochać, gdyż wie, że z inną kobietą byłoby Ci lepiej niż z nią- co niekoniecznie musi być prawdą. Jednak jest z Tobą bardzo szczęśliwa, gdyż nie może odejść chociaż w jej mniemaniu byłoby to dla Ciebie lepsze. Myślę, że najważniejsze jest to byś przy niej był, za kilka lat nie będzie pamiętać miłych, czułych słów, tylko to, że przy niej jesteś pomimo jej wad. Nie pozwól jej odejść (!)- jesteś facetem to Ty masz dbać o stabilność, kobiety są zmienne Razz i pokazuj, ze jestes z Nią szczęśliwy Smile Z każdego kryzysu wychodzi się silniejszym Smile

P.S. Oczywiście to tylko moje wyobrażenie i niekoniecznie musi tak byc w Waszym przypadku ale ja pewnie bym się tak samo zachowywała w związku
Życzę siły Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
niedowiary
Zadomowiony/a



Dołączył: 31 Sie 2013
Posty: 157 Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 16:28, 13 Lis 2014 Powrót do góry

mnie się wydaje rewfdsa, iż sam fakt że tworzy z Tobą związek świadczy o tym, że jej na Tobie zależy bardzo, bardzo i wyjątkowo.
Mam tu na myśli to, że dziewczynom z hirsutyzmem przeważnie ciężko jest wejść związek, uwierzyć że mogą go stworzyć. Tutaj raczej nie ma miejsca na przygody. Więc jeśli już się decydują, to na poważnie. Tak myślę.
Dwa- to, że przyznała się do tej choroby jest dowodem jej ogromnego zaufania do Ciebie. Hirsutyzm jest niezwykle wstydliwym problemem, odbiera kobiecość, jej atrybuty, nie wspomnę o pewności siebie. Także, gdy powtarzasz, że 'jest piękna' niekoniecznie możesz dostać w odpowiedzi szczery uśmiech, no bo...możliwe, że zwyczajnie w to nie wierzy.
(nie)stety rozumiem Twoją dziewczynę, jej obawy i zachowania. Miałabym to samo na jej miejscu.
Nie pozwól jej tylko odejść. Wtedy jeszcze bardziej utwierdzi się w beznadziei.
Trzymam kciuki!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
depresyjna
Zadomowiony/a



Dołączył: 14 Kwi 2014
Posty: 370 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Pomorze
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 16:49, 13 Lis 2014 Powrót do góry

Z jednym się tylko nie zgodzę, ale nie w kontekście pytającego kolegi, ale ogółu. Napisałaś "nie ma miejsca na przygody"... ? A dlaczego ? Nie możemy romansować, mieć bliskich kolegów, bez obiecywania ślubu i dzieci ?
Ja uważam, że możemy, trzeba się tylko przełamać. Sama mam jedną taką znajomość za sobą i naprawdę nie wiem czemu miałabym w nią nie wchodzić. Widział, czuł, ale co z tego ? Spotykaliśmy się było ok i tyle.
Nie pisz tak, jakby ten hirsutyzm był końcem końców. Owszem, zabiera nam wiele, ale głównie zależy od naszego nastawienia.
Za przykład podam Esperanze, która adorowana jest z każdej strony i jakoś żaden z adoratorów tej wielkiej brody (o której zawsze pisze) nie widzi. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Antiope
Ekspert



Dołączył: 01 Maj 2012
Posty: 562 Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Pyrlandia
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 18:36, 13 Lis 2014 Powrót do góry

Są miejsca na przygody, naprawdę, wszystko zależy od Was i Waszego podejścia. Nawet ja ostatnio dostałam zaproszenie na "spełnianie zachcianek" od bardzo przystojnego znajomego. A mam 21 lat i dziewictwo straciłam niewiele ponad rok temu. Nie wie, że mam h. - oni na serio na to nie zwracają szczególnej uwagi, jeżeli my tego nie robimy.
Jeszcze parę lat temu byłam zahukaną dziewczyną i myślałam, że nikt mnie nie zechce. W rzeczywistości łatwiej wejść w przelotną znajomość niż dłuższy związek. Nawet z h.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
zalamana93
Ekspert



Dołączył: 08 Sty 2011
Posty: 1765 Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 20:11, 13 Lis 2014 Powrót do góry

Antiope napisał:

W rzeczywistości łatwiej wejść w przelotną znajomość niż dłuższy związek. Nawet z h.

Na pewno łatwiej, ale nie każdemu zależy na przelotnej znajomości Wink Mnie osobiście jednorazowe przygody (m.in. seksualne) nie interesują i nie uważam, by hirsutyzm odgrywał tu jakąkolwiek rolę. Ja zgadzam się całkowicie z Depresyjną, dla mnie hirsutyzm nie stanowi żadnej bariery...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
niedowiary
Zadomowiony/a



Dołączył: 31 Sie 2013
Posty: 157 Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Pią 1:45, 14 Lis 2014 Powrót do góry

Napisałam ze swojej perspektywy. Niestety mam tak, że nie pozwalam na nic w zasadzie ze względu na h. Myślę, że skoro dziewczyna rewfdsa po dłuższym stażu związku ma obawy, więc zapewne i przed nim miała tak jak ja- nie poddawała się przypadkowościom, przelotnym romansom, właśnie przez h., który tworzy bariery i zawstydzenie.
Napisałam też ''RACZEJ nie miejsca na przygody''. Bo czytając o odczuciach innych z nas, o tym to co czyni hirsutyzm, niestety mogę stwierdzić, że odbiera on większości z nas wiele wiary w siebie. Chyba mniejsza część oswoiła się z h. na tyle i nauczyła się żyć tak jakby go nie było.
Osobną kwestią 'kto jak ma'. Sama nigdy nie byłam i nie byłabym zainteresowana przygodą na jedną noc. Aczkolwiek kiedyś, zanim pojawił się h. byłam o wiele śmielsza w kontaktach. Teraz nie wyobrażam sobie, by ktokolwiek mógł pogładzić mój brzuch, czy plecy.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
rewfdsa
Zabłąkany/a



Dołączył: 27 Wrz 2014
Posty: 4 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Mężczyzna
PostWysłany: Pią 11:39, 26 Gru 2014 Powrót do góry

Ponownie dziękuję za odpowiedzi.
Na początku, jak się poznaliśmy h było na tyle niewielkie, że nie było wcale tematu. Z czasem się rozwinęło.
Ciągle jestem przy niej, ale jest mi ciężko. Prawie codziennie słyszę, że to nie ma sensu, że i tak nie będziemy razem. Staram się, żeby było najlepiej jak potrafię, a i tak nie jest dobrze.
Czasami brakuje mi już sił, a wszelkie starania idą na marne.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
zANILK
Administrator



Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 3891 Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Pią 12:26, 26 Gru 2014 Powrót do góry

Bycie z ogólnie zakompleksioną osobą jest trudne, bo to zwykle osoba toksyczna i destrukcyjna, która sama działa na swoją szkodę i tego nawet nie widzi. Gdybyś ją zostawił, bo miałbyś dosyć jej narzekania, czarnowidztwa etc., to jestem na 98% pewna, że uznałaby, że to wcale nie wina tego, że narzeka, jęczy i męczy ludzi, ale tego, że a) nie kochałeś jej b) to wina hirsutyzmu. Przez myśl raczej by jej nie przeszło, że jej narzekanie jest uciążliwe i zabiera innym chęć do życia.
Nie wiem ile macie lat i jak długo ona zmaga się ze swoim problemem, ale wiem, że początki są najgorsze. Każda miała etap Twojej dziewczyny: nikt mnie nie zechce, włosy to centrum mojego życia, nikt mnie nie pokocha, włosy, włosy, włosy, na pewno mnie zostawi... Wink Do tego trzeba po prostu czasu i mnóstwo cierpliwości. Dziewczyny doradzają bycie cierpliwym, wyrozumiałym, ja jestem zwolenniczką zasady, że nie należy się z ludźmi cackać. Sama miałam ten etap, podobny do niej, czarna rozpacz, koniec świata i żałuję, że nikt mną wcześniej nie potrząsnął. Potrzebowałam wielu lat, zawalenia świata i wszystkiego, bym sama się odkopała ze swojej depresji (z pomocą specjalistów, rzecz jasna), ale jestem niemal pewna, że gdyby ludzie się tak ze mną nie cackali, nie głaskali po główce, chodzili na paluszkach to szybciej wzięłabym się w garść. Ale wiadomo - zależy to od człowieka. Być może Twoja dziewczyna potrzebuje, jak dziewczyny, miłości, zrozumienia, ciepła. Podziwiam, że chce Ci się z nią być. Że komukolwiek chce się być z takimi ludźmi. Odkąd sama wygrzebałam się ze swoich problemów (one są, ale staram się już tak nie marudzić, użalać się nad sobą itd.), nie umiem przebywać z takimi osobami. Moja rada? Zapytaj jej wprost, czego ona od Ciebie oczekuje. Zapytaj, czy uważa, że ten związek ma w ogóle sens, bo skoro ma marudzić, że on się rozpadnie, to niech go zakończy od razu. Wprost jej powiedz, że największym jej problemem jest to użalanie się nad sobą, psioczenie na życie, na to, że Wam się nie uda. Kto ma kurde wierzyć, że Wam wyjdzie jeśli nie Wy?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
gregart90
Zabłąkany/a



Dołączył: 11 Maj 2015
Posty: 1 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
PostWysłany: Pon 13:29, 11 Maj 2015 Powrót do góry

Też miałem podobny problem i w związku z tym nasz związek się rozpadł. Moja dziewczyna była na tyle zakompleksiona, że chciałem żebyśmy razem poszli do jakiegoś psychologa, który może by nam pomógł, ona nie chciała, a związek się rozpadł..


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)