Forum Hirsutyzm Strona Główna FAQ Użytkownicy Szukaj Grupy Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj Rejestracja
Hirsutyzm
Forum poświęcone osobom zmagajacym sie z hirsutyzmem oraz wszystkim tym, którzy chcieliby im pomóc...
 Ślub Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
zylka
Ekspert



Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1779 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 0:43, 09 Wrz 2010 Powrót do góry

ja tam sie nie czuje ani obrazona ani urazona Wink
no ale fakt ja wole nie brac kota w worku, ale prawie z kazdym sie idzie dotrzec


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Esperanza
Moderator



Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 3169 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 0:56, 09 Wrz 2010 Powrót do góry

tez mnie to ani grzeje, ani ziębi, to okreslenie.
w ogole go nie uzywam, jak ktos go uzywa to nawet nie zwracam na to uwagi. taka koscielna nomenklatura mnie nie rusza, bo nie mam z kosciolem zadnych powiazan.
pewnie chodzi o to, ze seks przed zawarciem malzenstwa jest wg nauk kosciola grzechem, ze to rzecz zarezerwowana jedynie dla malzonkow. a ze grzech to cos brudnego, spowiedz zas oczyszcza,a zycie bez grzechu to zycie ogolnie - w czystosci, to decyzja co do uprawiania seksu po slubie dopiero to zycie w czystosci tez. tak to chyba rozumiem, ale do serca sobie nie biore, bo to nie moje nauki.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Esperanza dnia Czw 0:57, 09 Wrz 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
zylka
Ekspert



Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1779 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 1:04, 09 Wrz 2010 Powrót do góry

bym troche rozwinela ten temat ale w innym watku bo znow zasmiece Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
alenka
Zadomowiony/a



Dołączył: 20 Lip 2010
Posty: 145 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 9:33, 09 Wrz 2010 Powrót do góry

Używają w wątku słowa "czystość" nie miałam zamiaru dzielić was dziewczyny na czyste-brudne, nie miałam zamiaru nikogo obrażać. Tak się przyjęło, takiego zwrotu się używa i przenigdy nie przyszło mi do głowy, by ktoś mógł się czuć urażony z tego powodu.

U mnie sprawa jest taka, że zawsze miałam bardzo romantyczną wizję, że poznam tego jedynego i to będzie miłość na całe życie.
W wieku 17 lat poznałam faceta o 3 lata starszego i jakoś tak wyszło, że zostaliśmy parą. Na początku miałam, co do tego pewne opory i dziś w związku z tym troszkę żałuję, że nie posłuchałam głosu serca, które miało wątpliwości. Widocznie jednak tak miało być... i skończyło się na 3,5 letnim związku. Przez pewien czas byłam szczęśliwa, spełniona, nawet na studiach mieszkaliśmy razem przez rok.

Rozstanie było tragiczne, właściwie zaczął mnie zdradzać z jakąś dziewczyną poznaną na necie, było mi ciężko przez pewien czas, ale stosunkowo szybko się z tego otrzepałam, bo było dla kogo żyć, poczułam dziwną siłę i wolność. Właśnie wtedy stwierdziłam, że najlepszą rzeczą z całego tego związku było to, że się z tym facetem nie przespałam. Wiedziałam, że byłoby mi teraz o wieeeeele wiele ciężej pogodzić się z tym wszystkim. Myślałam wtedy dużo o tych sprawach i doszłam do wniosku, że sex to takie zupełne oddanie, zbliżenie, w tym momencie nic już nie dzieli partnerów. To akt również duchowy, nie tylko fizyczny, jak dużo osób to traktuje. No i wtedy właśnie również stwierdziłam, że po pierwsze, z nikim już przed ślubem nie zamieszkam i że nie chcę sexu przed ślubem. Już sama decyzja o ślubie i przysięga, że spędzę z tym człowiekiem całe życie w zdrowiu i chorobie jest bardzo odpowiedzialnym krokiem. Jeżeli będę bezwzględnie pewna swojej miłości, pewna planów związanych ze ślubem i wspólnym życiem, to będzie to najlepsze moment, żeby przeżyć z tym człowiekiem coś, co będzie piękne, nowe, co będę znała tylko w odniesieniu do jego osoby.

Nie przemawia do mnie argument, że biorę kota w worku... Już teraz każdy ma jakieś potrzeby sexualne i może cieszyć się przecież wzajemną bliskością partnera. Nie mówię o tym, żeby się nie dotykać, nie przytulać, nie całować. Tylko ten jeden akt chcę po prostu zachować. Życie po ślubie to będzie nowy etap i chcę, żeby coś się zmieniło. Chciałam jeszcze podkreślić, że na moją decyzję nie miał wpływu kościół. Jest to wyłącznie moja decyzja i wypływa po prostu z moich pragnień i własnej wizji, jak chcę żyć i się zachowywać.

Jestem bardzo szczęśliwa, jak układa się moje życie uczuciowe. Jestem w 100% pewna swojej miłości, byłam w 200% pewna mówiąc M. tak, kiedy zadał mi to ważne dla mnie pytanie i cieszę się, że z nim przeżyję swój pierwszy raz i że dla niego to będzie również po raz pierwszy. Smile

Tyle na ten temat.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Lacrimoso
Ekspert



Dołączył: 01 Lip 2007
Posty: 1767 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Stolica
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 9:50, 09 Wrz 2010 Powrót do góry

bardzo mi się podoba, jak to ujęłaś alenka. i fajnie, że się Wam udało tak dotrzymać postanowień.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
alenka
Zadomowiony/a



Dołączył: 20 Lip 2010
Posty: 145 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 10:06, 09 Wrz 2010 Powrót do góry

Lacrimoso, cieszę się, że tak uważasz... Ja ogólnie rzecz biorąc nie mówię o tym bardzo często, bo obawiam się reakcji. Wiem, że nie mam się czego wstydzić, ale wolę milczeć. Moje życie, moje decyzje, moja sprawa... Tu skoro już zaczęłam ten temat, wolałam napisać wszystko, żeby było jasne, że nikim nie gardzę, fanatyczką nie jestem, ani żadną świętą czy cuś... Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Lacrimoso
Ekspert



Dołączył: 01 Lip 2007
Posty: 1767 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Stolica
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 10:12, 09 Wrz 2010 Powrót do góry

takie mamy czasy, że wstydem jest zachować tę wstrzemięźliwość czy tam czystość, a powodem do dumy jest bzyknięcie połowy osiedla. ja wiem jak u mnie na uczelni były czasem rozmowy i dziewczyny mówiły że one jeszcze nigdy z nikim - to wszyscy na nie oczy wywalali, choć nikt nic złego nie powiedział. wielu osobom się wydaje, że to kwestia tego, że dziewczyna brzydka, nikt jej nie chce, nie było okazji. a zwykle jest dokładnie odwrotnie, że to jednak te ładniejsze, mające większe powodzenie potrafią poczekać, a te, które czują się w jakiś sposób nieatrakcyjnie wskoczą do łóżka pierwszemu lepszemu, który się nimi zainteresuje. nie chcę nikogo tym stwierdzeniem urazić, ale w moim otoczeniu tak to mniej więcej się przedstawia. no i kwestia tych okazji - uważam, że jak mieszkałaś rok ze swoim facetem to było ich mnóstwo, więc tym bardziej to piękne, że dopięłaś swego Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
zylka
Ekspert



Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1779 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 11:42, 09 Wrz 2010 Powrót do góry

no od tego jest przeciez forum zeby wyrazic swoje zdanie
ja tez uwazam jak juz wczesniej napisalam ze ejsli obie strony sie na to godza to tylko pogratulowac dotrzymywania swoich zasad
no ale kazdy jest inny i wszystko jest w porzadku jak sie nie przesadza ani w jedna ani w druga strone Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
firana
Przywiązany/a



Dołączył: 23 Kwi 2010
Posty: 77 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: pomorskie
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 11:47, 09 Wrz 2010 Powrót do góry

Kazdy ma prawo do wlasnego zdania. Ja uwazam ze wczesniejsze kontakty seksualne powoduja w czlowieku pewne porownania (w psychologii chyba "wydrukowanie" to sie nazywa czy jakos tak). Sila rzeczy czlowiek szuka czegos lepszego. Jesli chodzi o brak doswiadczenia i nieumiejetnosc wspolzycia - jak mowila Jagna - uwazam ze to nie grozi malzonkom, ktorzy swoj perwszy raz maja po slubie. Dlaczego? Bo seks to cos pierwotnego, co kazdy potrafi robic. Nie potrzeba do tego cwiczen. To instynkt. Kocham mojego narzeczonego i czekam, jest to cos upragnionego dla nas obojga. Jesli cos pojdzie nie tak - nie frustruje sie, bo go kocham, a on mnie.

Mysle ze nieudane pierwsze razy, to takie w ktorym czujesz sie niekomfortowo z facetem. Wiele mlodych dziewczat robi to chylkiem, byle jak, w toalecie, byle miec to za soba. Wowczas dlugo bedzie jej trudno, bo pierwszy raz zapamietuje sie na zawsze. Warto aby to wspomnienie laczylo, a nie dzielilo z osoba, z ktora bede cale zycie.

Czekanie daje takze szanse na naprawde dobre poznanie sie przed slubem. I to wcale nie po pol roku zylko. Pozadanie nie przeslania nam roznych wad partnera. Mozemy bez tych poczatkowych "rozowych okularow" zakochania i bez pozadania obiektywnie spojrzec na siebie. Bo milosc trzeba wypracowac latami.

A jeszcze co do mieszkania razem. Znam bardzo wiele par z mojego otoczenia, majacych po 27-28 lat, ktore mieszkaja ze soba bez slubu od 5-6 lat. Gdy rozmawiam z tymi dziewczynami one sa zgaszone, smutne. Zastanawiaja sie nad zerwaniem. Gdy za kazdym razem wielce sie dziwie (po tylu latach, wspolnego zycia chcesz zerwac??) one potakuja. Te pary nie mysla o slubie, nie potrzebuja "papierka". Nie maja wspolnego celu. Troche to nieodpowiedzialne - byc z kims na troche. Dla mnie to nie papierek, tylko odpowiedzialne, oddanie sie w calosci - zgadzam sie z Alenka.

Jakbym kogos urazila - sorry. Takie jest moje zdanie.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
zylka
Ekspert



Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1779 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 12:21, 09 Wrz 2010 Powrót do góry

firana napisał:


Czekanie daje takze szanse na naprawde dobre poznanie sie przed slubem. I to wcale nie po pol roku zylko. Pozadanie nie przeslania nam roznych wad partnera. Mozemy bez tych poczatkowych "rozowych okularow" zakochania i bez pozadania obiektywnie spojrzec na siebie. Bo milosc trzeba wypracowac latami.



ja napisalam tylko ze czegos takiego nie toleruje bo takie pary znam i dla mnie w tym momencie jest to hipokryzja branie slubu po pol roku nie mowie o parach ktore sa ze soba dluzej
a podkreslam jeszcze raz jesli obie strony maja takie same przekonania co do wstrzemiezliwosci przed slubem jakiejkolwiek to POGRATULOWAC Smile
bo chodzi mi o powstrzymanie sie od czegokolwiek rowniez seksu oralnego juz dokoncze mysl jak zaczelam mam kolezanke ktora miala kilku chlopakow caly czas jest 'dziewica' lecz dla mnie nie jest bo po 1 z jednym chlopakiem uprawiala seks analny a z kolejnymi oralny a dla mnie seks to jedno i to samo czy oralny czy analny czy normalny stosunek to chcialam napisac
ale skoro ktos chce czekac na ten 1 raz po slubie i obie strony sa temu wierne wyznaja takie same zasady to ja sie najbardziej z tym zgadzam jesli nie ma fanatyzmu
gratuluje Alence i Firanie
pozdrawiam Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
firana
Przywiązany/a



Dołączył: 23 Kwi 2010
Posty: 77 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: pomorskie
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 12:34, 09 Wrz 2010 Powrót do góry

Owszem, seks oralny czy analny to dla mnie tez seks. Nie chodzi tu o sam akt przerwania blony dziewiczej. Slyszalam ze niektore dziewczyny w ogole jej nie maja. Sa tez operacje ktore maja ja przywrocic Shocked


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez firana dnia Czw 12:50, 09 Wrz 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Jagna
Ekspert



Dołączył: 01 Sie 2007
Posty: 980 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
PostWysłany: Czw 13:15, 09 Wrz 2010 Powrót do góry

O ile wszystko co piszesz Firana jest ok, to teksty o tym, że brak ślubu wywpłuje smutek, nostalgię i chęć zerwania uważam za totalną bzdurę. Są pary wypalone zarówno te po ślubie jak i bez.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
zylka
Ekspert



Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1779 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 13:19, 09 Wrz 2010 Powrót do góry

jak i na odwrot szczesliwe te bez slubu
mowie ze zalezy kto co lubi wazne zeby sie odpowiednio dobrac w pare a wtedy jesli ma sie podobne idealy co do zycia zycie to bedzie szczesliwe Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
zANILK
Administrator



Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 3895 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 13:22, 09 Wrz 2010 Powrót do góry

Cytat:
O ile wszystko co piszesz Firana jest ok, to teksty o tym, że brak ślubu wywpłuje smutek, nostalgię i chęć zerwania uważam za totalną bzdurę. Są pary wypalone zarówno te po ślubie jak i bez.

Tu się zgadzam.
Dla jednych ślub to nie tylko papierek, ale właśnie branie odpowiedzialności na całe życie, przysięga, która wiele zmienia, coś potwierdza, coś deklaruje i pieczętuje, ale ...
Cytat:
Nie maja wspolnego celu. Troche to nieodpowiedzialne - byc z kims na troche. Dla mnie to nie papierek, tylko odpowiedzialne, oddanie sie w calosci - zgadzam sie z Alenka.

odnosząc się do tego stwierdzenia powiem, że dla mnie jest to spojrzenie tylko i wyłącznie jednostronne, bardzo subiektywne. Dlaczego? Dlatego, że dla ciebie ta przysięga coś znaczy, cała ta formalność, ceremonia, a dla niektórych ludzi - w tym dla mnie - taka przysięga to przysięga jak każda inna i dla mnie żadnej przysięgi nie należy łamać i traktować nieodpowiedzialnie. Jestem z tych osób, które uważają, że taki papier wcale nie jest bardziej odpowiedzialny niż jego brak, co może wynika z faktu, że moi rodzice nie są ze sobą od bardzo długiego czasu. Papier nie powstrzymał ojca przed zdradami, nie utwierdził go w przekonaniu, że każde swoje dzieci trzeba kochać. Z drugiej strony znam pary będące razem x lat, bez ślubu, które wcale nie są takie jak opisałaś, co więcej sama uważam, że papier to presja, niepotrzebna ceremonia. I nie chodzi o to, że się boję deklaracji "na całe życie", "w chorobie, zdrowiu, w nieszczęściu" itd., bo się nie boję i jeśli z kimś chcę być to zakładam, że to "na zawsze", że gdy mówię "kocham cię" to płynie to z mojego... serca? Nie ma dla mnie związku na teraz, bo tego nikt nie zakłada raczej, ale papier też nie jest gwarantem, że będzie to związek "do grobowej deski".
Takie jest moje zdanie.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Ursula
Zadomowiony/a



Dołączył: 05 Sie 2010
Posty: 152 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 13:26, 09 Wrz 2010 Powrót do góry

A ja myslę, że o szczęście trzeba walczyć każdego dnia. Relacja to jednak coś baaardzo kruchego. Co do czystości to ja znam wiele par, które ją zachowały Smile Z tego co wiem z seksem po ślubie problemów nie było u nich Wink Tyle, że wszyscy mówia to samo-i ci z którzy zachowali czystość i ci którzy nie- że seksu trzeba się tak jakby nauczyć. Coś jak z tańcem-trzeba się zgrać a na to potrzeba czasu i poznania Smile Przy czy powiem Wam, że wstrzemięźliwość przed slubem niczego nie gwarantuje-nie ma gwarantów. Znam parę, która szła z cnotą do ołatarza, byli dla siebie pierwszymi, a rok po ślubie ona zaczęła zdradzać jego. Wybaczył jej dogadali się-ja go podziwiam Wink Ale to jest dla mnie najlepszy przykład, że nic nie gwarantuje braku kryzysów w związku.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ursula dnia Czw 13:28, 09 Wrz 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)