Forum Hirsutyzm Strona Główna FAQ Użytkownicy Szukaj Grupy Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj Rejestracja
Hirsutyzm
Forum poświęcone osobom zmagajacym sie z hirsutyzmem oraz wszystkim tym, którzy chcieliby im pomóc...
 Prawo jazdy. Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Esperanza
Moderator



Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 3169 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 19:29, 29 Lip 2010 Powrót do góry

Prosze dziewczyny z prawem jazdy o napisanie, jak u nich wygladaly te wyklady cale, jazdy, egzaminy itp.
Czy sie bardzo stresowaly, czy w ogole chcialy robic prawko czy decyzja podyktowana byla raczej koniecznoscia..
Jak to w ogole wyglada - tak krok po kroku.

Ja juz mam suszona przez ojca glowe, zeby robic prawko. najlepiej - juz! teraz! zaraz!
tragedia.
w ogole mnie nie ciagnie, nie czuje sie gotowa. nawet nie wiem jak to jest ruszyc samchodem, kierowac nim. NIC. null. zero. a ojciec juz najchetniej by mnie wyslal. dupa dupa dupa! ja nie chce. nie potrzebuje, nie odczuwam checi. wrecz przeciwnie. jak on mnie wysyla, wiecej o tym gada, to mnie tym bardziej sie odechciewa. przeciez to glupota, zapisywac sie na kurs na sile, bo ktos inny chce od nas tego. ale on juz taki jest. nie przekonasz go, a i chaja sie kroi jak sie nie zapisze.
a to bedzie kasa w bloto wywalona, moj stres dodatkowy i narastajaca niechec. on chyba mysli, ze prawo jazdy = znalezienie pracy (nie musze chyba wyjasniac, ze to rownanie jest bledne).
watpie bym sie nauczyla parkowac, jezdzic tak, by nie stwarzac zagrozenia na drodze i by nie bac sie ze ktos inny mnie zabije. parkowanie.... nawet jak z kims jade to zamykam oczy przy parkowaniu, bo mam wrazenie ze wjezdzamy w inne auto. czysta tragedia!

nie wiem, uciac sobie reke zeby juz na wstepie mnie zdyskwalifikowano, czy moze podczas ew. jazd na miescie, skasowac samochod lekcyjny i dac tym do zrozumienia ojcu, ze sie kompletnie nie nadaje i zeby odpuscil?

wkurza mnie, jak mowi, ze ktos tam zdal prawko mimo ze ejst tepy albo cos. no kurde. a ja znam bardzo madrych ludzi, ktorzy nie pozdawali. czy to, ze ktos zdal, oznacza ze ja tez zaraz musze? czy to, ze potrafie zrobic szpagat bez specjalnych jakichs przygotowan oznacza, ze inni tez potrafia?

ale kiepa. musialam to z siebie wyrzucic. napiszcie cos. ale nie dowalajcie.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Lacrimoso
Ekspert



Dołączył: 01 Lip 2007
Posty: 1767 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Stolica
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 20:10, 29 Lip 2010 Powrót do góry

po pierwsze nie klasyfikujmy pod względem umiejętności prowadzenia pojazdów na mądrych i głupich Smile to że ktoś jest inteligentny nie znaczy, że będzie świetnym kierowcą i na odwrót.

ale do rzeczy. ja też nie mam prawa jazdy, bo po prostu przeraża mnie prowadzenie samochodu. żeby nie było, próbowałam. i po prostu nie ogarniam jak można wykonywać te wszystkie czynności naraz! jak można zmieniać bieg, patrzeć na zegary, przed siebie, w lusterko, włączać kierunkowskaz, szukać stacji radiowej i pić kawę, na dodatek rozmawiając przez telefon? jak ja nie ogarniam 3 pedałów i kierownicy, o lusterkach nie wspominając. z tego co wiem, to Ty też nie mieszkasz w małym mieście, więc to też przerażające. jak sobie wyobrażałam siebie w centrum Wawy to już widziałam albo swój pogrzeb wraz z instruktorem i 10 niewinnych osób, albo żałobę narodową bo w panice staranowałam chodnik, sklep i tramwaj. mówię całkiem serio. szczerze podziwiam tych, co jeżdżą po mieście i nie przyczyniają się znacząco do liczby zgonów w kraju. koło kogoś mogę spokojnie jechać, ale przy powyżej 150km/h już mnie wciska w fotel i tylko otwieram coraz szerzej oczy ze strachu. a nie jestem osobą, która jest ogólnie strachliwa.

dobra, namotałam. ogólnie chodzi mi o to, że rozumiem jak się czujesz, rozumiem jak bardzo i dlaczego nie chcesz, bo sama jeśli nie mam tak samo to podobnie. chociaż znam też masę osób, które się bały, nie chciały, a teraz bez problemu jeżdżą. mi jeśli by ktoś zapłacił za kurs to bym poszła. no trudno, dawno żałoby narodowej nie było Razz skoro jesteś pewna, że nie przekonasz ojca że nie warto Cię do tego zmuszać to spróbuj iść. najpierw masz przecież teorię, potem plac. może jednak okaże się że się przełamiesz i dasz radę? że nawet polubisz? ja jestem pewna, że też kiedyś zrobię prawo jazdy, tylko musi mnie do tego zmusić w jakis sposób sytuacja. tylko nie możesz się nastawiać na to, że specjalnie coś zrobisz bardzo nie tak żeby z tego kursu wylecieć, bo to bez sensu. ja bym na spokojnie na Twoim miejscu do tego podeszła i spróbowała, bo z tego co piszesz i tak nie bardzo masz wyjście, a prawo jazdy to w sumie przydatna rzecz.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Esperanza
Moderator



Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 3169 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 20:25, 29 Lip 2010 Powrót do góry

ufff jest ktos, kto mnie rozumie Razz
z tym klasyfikowaniem ludzi, ze intel. zdaja a inni nie, to, na ile ojca znam, wiem ze chodzilo mu raczej o cos typu: 'nie jestes glupia, wiec nie powinnas miec z tym problemow' ale wyrazone w taki typowy dla niego sposob - nieprzemyslany i 'dziki'.

troche juz sie uspokoilam, bo T. zaproponowal, ze zapisze sie na kurs ze mna. zawsze to razniej. ale przeraza mnie to wlaczanie sie do ruchu, jak nie wiem jak inni jezdza. mam zbyt wysoce rozwiniete poczucie bezpieczenstwa i jakiejs takiej wyobrazni, ze mnie sama czesto to meczy. bede przewidywac i schizowac, myslec co zrobia kierowcy 10 samochodow w przod i w tyl ode mnie... tragedia. inni kierowcy mnie znienawidza pewnie Razz
o ile zdam, a raczej watpie.
tluke od miesiecy.... ktory pedal jest ktory i za cholere zapamietac nie potrafie! a co dopiero te biegi, szybkie reakcje, skrecanie, zakrecanie itp.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Idzi
Zadomowiony/a



Dołączył: 27 Lip 2010
Posty: 119 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
PostWysłany: Czw 20:29, 29 Lip 2010 Powrót do góry

Esperanza spokojnie:) Zgadzam się z opinią Lacrimoso, że powinnaś spróbować. Ja mam prawo jazdy od 4 lat mniej więcej. Poszłam za namową rodziców i sama też nie byłam przekonana czy to wszystko ogarnę. Kiedy zapisywałam się na kurs też nie umiałam nic, włączyć kierunkowskazu, zmieniać biegów. Przed kursem nigdy w zasadzie nie prowadziłam auta. To była dla mnie czarna magia. Na dodatek zostałam rzucona na głęboką wodę bo instruktor posadził mnie za kierownicą i kazał jechać do miasta. I mimo, że był młody i bardzo przystojny:) to wcale nie był cierpliwy. Na początku nie szło mi najlepiej, ale z czasem było coraz lepiej. I powiem więcej: polubiłam jazdę autem i zdałam egzamin za pierwszym razem! I mimo, że nie uważam się za jakiegoś super kierowcę, to nie boję się, że zrobię komuś krzywdę, bo staram się być ostrożna i nie jeżdżę jakoś bardzo szybko. A wypadek można mieć nawet idąc chodnikiem. Także głowa do góry i spróbuj koniecznie. Prowadzenie auta to naprawdę fajna sprawa! Pozdrawiam i trzymam kciuki:)


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Esperanza
Moderator



Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 3169 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 20:38, 29 Lip 2010 Powrót do góry

jeden glos na + Smile ciesze sie, zawsze to jakos latwiej zniesc Razz
takie wsparcie sie przydaje, dzieki!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
natczaj
Zdesperowany/a



Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 51 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Busko Zdrój
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Nie 17:54, 08 Sie 2010 Powrót do góry

powinnas sprobowac i sie nawet nie zastanawiac gdyz sytuacja jest taka iz ceny prawa jazdy beda rosly stale juz teraz a egzaminy sa coraz trudniejsze wiec moje Panie nie ma co sie zastanawiac


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Esperanza
Moderator



Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 3169 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Nie 18:00, 08 Sie 2010 Powrót do góry

cena akurat nie gra tu zadnej roli Razz a egzamin dla mnie kazdy bedzie trudny. jestem jedna z tych osob, ktore zupelnie nie nadaja sie do prowadzenia samochodu..


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
natczaj
Zdesperowany/a



Dołączył: 24 Mar 2010
Posty: 51 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Busko Zdrój
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Nie 18:05, 08 Sie 2010 Powrót do góry

kazdy tak mowi do czasu az nie zacznie prowadzic samochodu, pozniej jest juz tylko lepiej bo w koncu praktyka czyni mistrza


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
zANILK
Administrator



Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 3895 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Nie 18:58, 08 Sie 2010 Powrót do góry

Ja bym się nie zastanawiała. Moja starsza siostra miała opłacone egzaminy na prawo jazdy, do tej pory nie zdała i mimo, że może jeszcze podchodzić przez jakiś czas powiedziała, że nie idzie i tyle, bo ją egzamin stresuje.
A ja bym chciała, by mi opłacono prawko, mimo że jeżdżę gorzej niż starsza siostra i nie umiem jeszcze nic to chciałabym mieć możliwość, by podejść i spróbować. Za n-tym razem bym zdała, a akurat należę do osób, które twierdzą, że prawo jazdy to podstawa i trzeba mieć, bo się zawsze przyda.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
zylka
Ekspert



Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1779 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Nie 19:36, 08 Sie 2010 Powrót do góry

prawo jazdy jest bardzo teraz potrzebne ja sie nie zgodze ze nie przydaje sie w pracy teraz np jak szukam ogloszen w moich zawodach to wszedzie ze koniecznie prawo jazdy wiec uwazam ze powinnas sprobowac tym bardziej ze brzydko to ujme masz podstawione pod nos Wink
co do egzaminu to uwazam ze teraz sa latwiejsze no ale niestety ceny beda rosly Sad bo wszystko rosnie
wiec sprobuj ESP dasz rade jak nie teraz Ci sie przyda to po latach zobaczysz zaoprocentuje Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Esperanza
Moderator



Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 3169 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Nie 19:45, 08 Sie 2010 Powrót do góry

tak czy siak sie zapisze. jakos 2 wrzesnia jest nowy kurs.
ale totalnie tego nie pojmuje. czekam az siostra wroci z wakacji i niech wezmie mnie kobieta w jakies pustkowia, niechze mam choc raz okazje zobaczyc jak to jest. chociaz jak widze jako pasazer na czym to wszystko polega to slabo mi sie robi.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
zylka
Ekspert



Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1779 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Nie 20:18, 08 Sie 2010 Powrót do góry

powiem z wlasnego doswiadczenia jesli nie umiesz prowadzic samochodu i nigdy tego nie robilas a zapisujesz sie do dobrej szkoly to nie jezdz wczesniej z nikim bo nabierzesz nawykow a uwierz mi ze moje znajome ktore nigdy nie jezdzily pozdawaly za 1-2 razem a ich faceci/mezowie w niektorych wypadkach po 10 razy


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Esperanza
Moderator



Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 3169 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Nie 20:43, 08 Sie 2010 Powrót do góry

Zylka, jakich nawykow?? ja chce po prostu wiedziec gdzie jest ktory pedal, jak sie w ogole rusza i jak sie samochod wylacza. tu nie ma nawet pol centymetra na jakis nawyk. to po prostu poznanie. to zdecydowanie za malo na nabranie jakiegokolwiek nawyku.
jesli jedziesz gdzies na wakacje, to normalne ze najpierw chcesz o tym miejscu poczytac, poogladac zdjecia, poznac mapke okolicy. ale to nie czyni cie tubylcem, a jedynie przybliza do nowego. zeby nie tracic czasu na poznawanie 20 metrow od miejsca w ktorym mieszkasz przez pierwszy dzien pobytu - w moim przypadku byloby to marnowanie pierwszych jazd na poznanie po prostu sposobu ruszania i uczenie sie wciaz i wciaz ktory pedal jest ktory. bo do tej pory tlumaczono mi to parokrotnie, ogladalam pedaly ale nie potrafie zapamietac za cholere...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
zylka
Ekspert



Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1779 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Nie 20:50, 08 Sie 2010 Powrót do góry

tak dokladnie tylko mowie o czyms takim ze ktos miedzy Twoimi jazdami uczy Cie jezdzic np Twoj chlopak czy ktos z rodziny nie wiem jak te nawyki dokladnie nazwac ale jest cos takiego


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Esperanza
Moderator



Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 3169 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Nie 21:07, 08 Sie 2010 Powrót do góry

aha, chodzi o jezdzenie miedzy jazdami z osk. nie, wtedy juz raczej nie bede tego robic. z prostego wzgledu - my mamy samochod, moja siostra i jej facet maja samochodow 5 roznych (!), a w osk jest jeszcze inny, zupelnie inna marka niz tamtych 6. oszalalabym, bo jednak co samochod to roznica.
jednak jesli maja jakis fajny 'trik' ktory ulatwi mi panowanie nad tym mechanicznym potworem, to chetnie poslucham, moze akurat mnie takze latwiej bedzie nauczyc sie jego, niz sposobu instruktora.
w kazdym razie - sa ludzie ktorzy od poczatku do konca nie nadaja sie do pewnych rzeczy, jak chociazby do prowadzenia samochodu. szczerze watpie by okazalo sie, iz go nich nie naleze.....


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)