Forum Hirsutyzm Strona Główna FAQ Użytkownicy Szukaj Grupy Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj Rejestracja
Hirsutyzm
Forum poświęcone osobom zmagajacym sie z hirsutyzmem oraz wszystkim tym, którzy chcieliby im pomóc...
 Prawo jazdy. Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Lacrimoso
Ekspert



Dołączył: 01 Lip 2007
Posty: 1767 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Stolica
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 13:35, 10 Sty 2013 Powrót do góry

Te co mają mnie na fb już wiedzą, ZALICZYŁAM!!! Very Happy to było moje pierwsze podejście. trafiłam na normalnego, sympatycznego egzaminatora, który od początku podpowiadał (proszę sprawdzić dokładnie ustawienia fotela i lusterek, nie spieszyć się, ma być pani wygodnie i wszystko ma być dobrze widoczne, bo potem nic nie można poprawiać), powiedział też, że on nie jest po to, żeby utrudniać i żeby się nie stresować. zaczęłam od tego, że ruszyłam, przejechałam ze 3m i mi zgasł... jeździłam na jazdach doszkalających (robiłam dodatkowe 10h, bo nie czułam się pewnie) na skodzie z innym silnikiem, ona była bardziej sztywna, mało dynamiczna, sprzęgło nisko łapało, a tu wsiadłam i właśnie taki luźny ten samochód, sprzęgło łapało dużo wyżej no i za szybko puściłam. ale egzaminator od razu - pani się nie denerwuje, spokojnie, jeszcze pani nie oceniam. łuk robiłam tak wolno, że prawie w miejscu, bo bałam się podnieść wyżej nogę na sprzęgle, że mi zgaśnie. no ale jak łuk poszedł to już wszystko musiało pójść. jadę pewnie na górkę, zgasł mi Neutral no nic, 2 razy może. wjeżdżam na górkę, z górką od pierwszego razu nie miałam problemów, zawsze mi pięknie wychodziło, więc na pewniaka jadę i co? nie spuściłam ręcznego do końca, obroty na 3,5k palę opony a on stoi Neutral podszedł do mnie i mi tłumaczy - nie spuściła pani do końca ręcznego, proszę się uspokoić, stoczyć samochód i powtórzyć i proszę pamiętać - ręczny do końca. więc zjechałam, 10 oddechów, drugie podejście. jadę, on - stop, staję. każe ruszać - czuję już, że dupa siadła, wibruje samochód i skupiam się na tym ręcznym no i już normalnie pojechałam. jedziemy na miasto, chwilę po zjechaniu z górki od do mnie - czy czegoś nam nie brakuje? o boże, światła. na śmierć zapomniałam. włączam, jedziemy. przede mną wlecze się L 30km/h. i on zaczyna mówić, że L tak jeżdżą, a potem egzamin nie zdany, bo nie ma dynamiki. no ale nadarzyła się możliwość, to już pociągnęłam te prawie 50km/h. pierwsze skrzyżowanie - proszę zawrócić. pierwsze nerwy - boże, czy nie ma zakazu? nigdy tu nie zawracałam. no ale nie ma, nie widzę, to zawracam. on jeszcze powtarza mi raz - na najbliższym skrzyżowaniu gdzie będzie to możliwe. no panika, ale stało się. ale widać nie było zakazu, zawróciłam pięknie i od razu wjazd w znaną jednokierunkową i oczywiście skręt w lewo. zaliczone, znam jednokierunkowe na pamięć Wink parkowanie równoległe. miałam chyba z 20m miejsca, a ja nauczona w ciasne wjeżdżać, za późno wyprostowałam, czuję że oparłam się o krawężnik, a stoję krzywo. więc mu mówię, że robię korektę, a on do mnie czy ja się go pytam o zdanie? bo przecież sama podejmuję decyzje. więc mu mówię, że informuję Wink po korekcie idealnie, stoję 3cm od krawężnika, wyjeżdżam, zaraz znak stop, wjazd na rondo i przejazd prosto Very Happy ja na tym rondzie cuda niewidy robiłam, a on mi prosto każe. banał, zaliczone. jedziemy dalej, stoją coś robią na drodze, mam podwójną ciągłą, muszę najechać, żeby ominąć. więc mu mówię - naruszam podwójną ciągłą, żeby ominąć pojazd wykonujący roboty na drodze z zachowaniem bezpiecznego odstępu. zatrzymanie w wyznaczonym miejscu, skrzyżowanie z łamanym pierwszeństwem, zawracanie z wjazdem przodem, potem wjeżdżamy w osiedlowe. i tu się przyczepił, że za bardzo środkiem jechałam, ale ja miałam poparkowane samochody po prawej i lewej, nic nie jechało z naprzeciwka, chciałam bezpieczny odstęp zachować. wywiązała się dyskusja, ale oczywiście przyznaję mu rację, że faktycznie mogłam bliżej i tyle. nie wiem, czy to był duży błąd czy nie, jadę. ewidentnie wracamy do ośrodka, panikuję, że nie zdałam. on coś tam sobie pisze, zagaduje, jakieś żarciki. atmosfera spoko, ale ja już stres. wjeżdżamy na plac, parkuję, cisza. cała się trzęsę, a on że gratuluje, wynik pozytywny Very Happy myślałam, że go ucałuję Very Happy daje mi tę kartkę, a ja nie mam siły wyjść z samochodu, siedzę pewnie z modrą jak debil bo nie dowierzam. i on do mnie - to już wszystko, może pani wysiąść. podziękowałam mu z 5 razy i wyszłam. moja jazda po mieście trwała równe 27 minut. ewidentnie miałam zdać, facet naprawdę nie utrudniał, a wręcz pomagał, starał się żeby atmosfera była sympatyczna, trasa była banalna. jestem na siebie zła za tę górkę, ale poza tym to było spoko. w ciągu 1,5h jak czekałam na swój egzamin zdała tylko jedna dziewczyna, potem ja. z mojej grupy z teorii zdałam pierwsza, dalej nie wiem, bo pojechałam. mam ewidentnie więcej szczęścia niż rozumu, lepiej nie mogłam trafić. do tej pory w to nie wierzę, jestem mega zadowolona Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Esperanza
Moderator



Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 3169 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 13:58, 10 Sty 2013 Powrót do góry

Gratulacje Smile
Faktycznie Ci pomagał że hej Razz
U nas jest tylko jeden jedyny taki fajny egzaminator, reszta łoi że hej.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
zANILK
Administrator



Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 3895 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 14:39, 10 Sty 2013 Powrót do góry

Ja już widziałam właśnie na fejsie, ale oficjalnie GRATULUJĘ Smile Pozazdrościć egzaminatora. Moja siostra miała kilka podejść i zwykle trafiała na - dosłownie - mendy, co ją tak zniechęciło, że z robienia prawka w ogóle zrezygnowała.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Lacrimoso
Ekspert



Dołączył: 01 Lip 2007
Posty: 1767 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Stolica
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 14:43, 10 Sty 2013 Powrót do góry

oni wszyscy dość normalnie wyglądali, jedna tylko babka taka koło 50-60 lat, widać po twarzy że złośliwa zołza, ale pojechała przede mną na miasto i nie wiem czy zdane czy nie. a mój to do rany przyłóż, tacy powinni być, a nie na siłę zestresowanych ludzi uwalają na pierdołach.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Antiope
Ekspert



Dołączył: 01 Maj 2012
Posty: 569 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Pyrlandia
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 15:52, 10 Sty 2013 Powrót do góry

Gratuluję Wink Ja też miała fajnego egzaminatora i zdałam za I podejściem, chociaż chyba nikt się tego nie spodziewał (instruktor myślał, że może nawet teorię obleję ;P)


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Lacrimoso
Ekspert



Dołączył: 01 Lip 2007
Posty: 1767 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Stolica
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 16:16, 10 Sty 2013 Powrót do góry

ja teorią to już rzygałam, nie mogłam na te pytania patrzeć z przesytu. ale robiłam na siłę, bo miałam oba egzaminy razem i byłby ból jakby mi praktyka przez niezdaną teorię przepadła. dlatego bardziej się teorią stresowałam niż praktyką. mój instruktor po skończonym kursie powiedział, że powinnam wziąć jeszcze 10h. no i wzięłam, ale już nie u niego, bo był za drogi i chciałam z kimś innym pojeździć. i jeździłam z 2 różnymi, obaj mówili, że dobrze jeżdżę i nie wiedzą po co brałam aż tyle godzin. ale ja nie czułam się pewnie, więc dobrze mi ten czas zrobił. i jak napisałam smsa temu, co mnie uczył jeździć, że zdałam za pierwszym razem i bez jazd doszkalających (a co, niech se myśli) to napisał że nie dziwne, bo to on mnie uczył jeździć Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
marimba
Zadomowiony/a



Dołączył: 27 Paź 2011
Posty: 193 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 19:32, 10 Sty 2013 Powrót do góry

Też gratuluję, fajnie miec prawko... też bym chciała ale nie wytrzymam z obcą osobą tyle czasu na tak małej przestrzeni Wink a niestety nie mam znajomengo instruktora...

w dodatku mam lekki problem z odróżnieniem stron prawej i lewej, co może być kłopotliwe podczas jazdy... ;-D


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Esperanza
Moderator



Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 3169 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 0:04, 14 Lut 2013 Powrót do góry

A to jedna z przeszkód na moim egzaminie... i ja Wink
[link widoczny dla zalogowanych]
stresa miałam, że hej, ale wybrnęłam z sytuacji tak, że egzaminator (buc potworny) nawet nie chrząknął (a charlał i kaszlał całą drogę).


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Esperanza
Moderator



Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 3169 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Pią 22:47, 01 Mar 2013 Powrót do góry

Byłam swiadkiem tego wypadku dzis
[link widoczny dla zalogowanych]

Doslownie po 2-3 sekundach jak uderzyl, zobaczylam ze cos sie dzieje (trzymalam dobra odleglosc) i trzeba hamowac.
Zaraz zjechalam na pobocze i polecialam zobaczyc co sie stalo.
Brr masakra. Jak wysiadalam to widzialam, ze facet tak rzuca glowa w strone kierownicy i z powrotem, pierwsza mysl - wsciekly ze walnal w drzewo. Wiecie - czlowiek zly czasem chwyci np. kierownice i tak glowa energicznie trzepie. Ale zaraz dotarlo, ze to padaczka. Jedna z kobiet tez mi mowila, ze widziala (jadac z naprzeciwka), jak zaczelo nim trzepac i nagle zjechal do rowu.
Jedna kobieta zadzwonila po pomoc, jakis mezczyzna (cale szczescie ze byl tam facet, wprowadzil cos na ksztalt dyscypliny. Bo tak to bylam ja i jeszcze dwie babki, z czego jedna z dzieckiem, niesamowicie roztrzesiona. Prawie sie z nia zderzyl. Jeden ten facet i jakis chlopak byli bardziej pozbawieni emocji).
Facet rozmawial rownoczesnie przez telefon, chyba z jakims lekarzem, bo relacjonowal w jakiej pozycji znajduje sie kierowca itd.
Ustawilismy trojkat, ktos pobiegl po gasnice bo dymilo sie spod maski.
Postanowilismy ostroznie wyjac poszkodowanego. Wyjelismy go z tego samochodu na jakis koc, polozylismy na boku, trzymalam mu glowe. Z ust leciala mu krew, wrocila mu przytomnosc, chcial wstawac, trzymalismy go... ło jezu, okropne. Na szczescie zaraz przyjechala straz i pogotowie, moze ze 2 minuty minely, moze 3.
W srodku pelno szkla, poduszki otwarte, zagladalam tam z kobieta ktora jechala z dzieckiem, czy przypadkiem ten facet z jakims dzieckiem nie jechal, ale nie, na szczescie.
Emocje normalnie - masakra. Kobieta ktora jechala z dzieckiem poprosila mnie o telefon, bo chcicla azadzwonic do meza, zeby wzial małą - ona juz z corka bala sie jechac. Dalam jej ten telefon, a rece jej sie tak trzesly, ze nie potrafila wybrac numeru. Podyktowala mi, ja wybieralam, a ona byla normalnie tak strasznie roztrzesiona, ze mialam ochote ja objac Wink
Pozniej, gdy sie zajeli poszkodowanym, postanowilam juz pojechac, no bo co tam bede stac i sie gapic.
Powiedzialam jej, zeby jeszcze nie wsiadala d samochodu, zeby sie uspokoila, bo jest tak bardzo zdenerwowana, ze nie da rady jechac.
Ale mi ta kobieta dziekowala! A przeciez nic nie zrobilam. Chyba po prostu lepiej sie poczula majac wsparcie. Pozegnalysmy sie, objelysmy, chwycila mnie za reke i tak dluzej przytrzymala, bardzo mi dziekowala. Oj, jaka byla zdenerwowana!

Zastanawiam sie, czy przypadkiem nie napisac pod ten numer jutro (jesli to faktycznie dobry numer, moglo jej sie w stresie pomylic...) i zapytac czy bezpiecznie wrocily z corka do domu. Napisalabym jej, ze prosza swiadkow o kontakt... Chyba nikt nie widzial sytuacji tak dobrze, jak ona. T. mowi, zeby tez sie zglosila, w koncu widzialam jak facetem trzepie, to troche wyjasnia.
Ale mam stresa, brrr. Przy okazji dowiedzialam sie, ze nie mamy w samochodzie apteczki O_o Koniecznie trzeba jednak taka miec, a w srodku procz standardowych opatrunkow, chusty itd. - maseczke do sztucznego oddychania i jednorzowe rekawiczki. Troche bylo mi dziwnie jednak podtrzymywac glowe tego mezczyzny golymi rekami.
Niefajne doswiadczenie, taki wypadek Sad


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
temperówka
Ekspert



Dołączył: 09 Lut 2010
Posty: 1411 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Pią 23:28, 01 Mar 2013 Powrót do góry

o matko, nawet nie wyobrażam sobie tych emocji. ale to potwierdza tezę, że nieszczęście/katastrofa zbliża do siebie baardzo ludzi, nawet obcych.
może rzeczywiście warto się zgłosić na przesłuchanie, a nuż pomoże to temu facetowi?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Esperanza
Moderator



Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 3169 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Sob 12:13, 02 Mar 2013 Powrót do góry

Czy facetowi pomoze - nie wiem. Ale moze nie bedzie to kolejny wypadek pod szyldem 'z nieznanych przyczyn uderzyl w drzewo'. A moze pomoze rodzinie, ktora chcialaby, jak sadze, wiedziec co sie stalo...


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
temperówka
Ekspert



Dołączył: 09 Lut 2010
Posty: 1411 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 18:28, 11 Kwi 2013 Powrót do góry

czy zdawał ktoś "nowe" prawo jazdy? być może moim bliskim uda się zebrać kasę i dostanę na 18stkę kurs (jeśli będę chciała). jednak strasznie się boję. u mnie w rodzinie nie ma samochodu, nie jestem do końca zaznajomiona z zasadami panującymi na drodze, w samochodzie. do tego statystyki zdawalności prawka na nowych przepisach są straszne. ale kurcze, strasznie bym chciała się nauczyć prowadzić autko, może czasem wyjechać na ulicęVery Happy


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Jagna
Ekspert



Dołączył: 01 Sie 2007
Posty: 980 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
PostWysłany: Czw 19:53, 11 Kwi 2013 Powrót do góry

Temperówka - tego że nie masz samochodu to się nie bój, ja nigdy nie siedziałam za kierownicąWink a jeśli byś miała szansę to chciej!Smile ja bardzo żałuję, że kiedyś nie miałam jak zrobić prawka:)
Na nowy egzamin po prostu trzeba się faktycznie obkuć przepisów i czytać ze zrozumieniem - myślę, że jesteś w stanie obie te rzeczy zrobićWink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
temperówka
Ekspert



Dołączył: 09 Lut 2010
Posty: 1411 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 21:51, 11 Kwi 2013 Powrót do góry

w takim razie, jeśli będę miała taką możliwość finansową, to cisnę. w wakacje na pewno będę miała więcej czasu:)


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Jagna
Ekspert



Dołączył: 01 Sie 2007
Posty: 980 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
PostWysłany: Nie 13:01, 12 Maj 2013 Powrót do góry

Jakoś nie miałam czasu napisać, bo dużo mi się w życiu dzieje, ale w końcu zdałam!Smile pół roku mi to zajęło, ale w końcu zdałam!Smile i tylko potweridziłam swoja teorię - jak egzamintor chce to zdam, jak nie chce to nie zdam:D w każdym razie już niedługo odbieram prawo jazdy i będę jeździć!Smile a już myślałam że będzie źle, bo się jakiejś mini nerwicy nabawiłam i jak szłam na ostatni egzamin to zastanawiałam się jakby połamać nogę żeby tam iść nie musieć...Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)