Forum Hirsutyzm Strona Główna FAQ Użytkownicy Szukaj Grupy Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj Rejestracja
Hirsutyzm
Forum poświęcone osobom zmagajacym sie z hirsutyzmem oraz wszystkim tym, którzy chcieliby im pomóc...
 Pocieszenie Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Niewidzialna
Przywiązany/a



Dołączył: 23 Sie 2014
Posty: 75 Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 20:05, 04 Cze 2015 Powrót do góry

Od czasu do czasu trafię w internecie na coś, co mnie pocieszy np. artykuł z Pudelka Very Happy :

[link widoczny dla zalogowanych]

Joanna Brodzik - zajebista laska, a też ma wąsik. Nie przeszkodziło jej to w zrobieniu kariery filmowej i założeniu rodziny.

Dzisiaj przeglądałam jakieś DIY i napotkałam zdjęcie jakiejś dziewczyny:

[link widoczny dla zalogowanych]

Dosyć dużo widocznych włosków, a dziewczyna i tak dodała zdjęcie, nie zwracając na to w ogóle uwagi.

Takie rzeczy mnie trochę podnoszą na duchu - w chwilach gdy czytam na necie komentarze facetów, że kobieta to powinna być wydepilowana itp. itd. Trochę mnie to wkurza, szczególnie w odniesieniu do polskich facetów, którzy o siebie niewiele dbają.

A wy? Co sądzicie? Co was podnosi na duchu najczęściej?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Esperanza
Moderator



Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 3169 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Pią 18:47, 05 Cze 2015 Powrót do góry

Najczęściej na duchu podnosi mnie myśl, że są gorsze rzeczy które mogły mnie spotkać, a na szczęście nie spotkały - nowotwór, karłowatość, jakieś deformacje. Oby mnie to nie spotkało nigdy. Włosy przy tym, choć wstrętne i męczące gdy trzeba się ich pozbyć, są małym miki.
A tak na co dzień... Hmmm... Kiedyś był ktoś, przez kilka długich lat, kto powoli, mozolnie, pomagał mi budować wyższą samoocenę. Nie dokonał tego sam, ale udało się. To była osoba, której wierzyłam, że żadne włosy nie są w stanie sprawić, że będę gorsza od kogokolwiek. Niestety później ta sama osoba wszystko kompletnie zawaliła, najgorzej jak tylko mogła, ale wysoka samoocena którą nabyłam nie spadła do zera. Pewnie dzięki silnym fundamentom, nad którymi pracowałam kilka lat. Oczywiście, że trochę się obniżyła, ale nie zniknęła całkowicie. I wtedy pojawił się inny ktoś, kolega z pracy, który sprawił, że ta sama samoocena znów podrosła. I właściwie pomaga mi cały czas Smile Może niekoniecznie ma świadomość tego jak działa i w związku z czym działa (czyli z h.), ale skutecznie stara się bym nie przestała wierzyć w swoją atrakcyjność i siłę. I ja mu wierzę, i ufam, bo to jest człowiek mądry, które również dużo przeszedł, dużo widział i sporo wie. Też jest trochę "poszkodowany przez los", że tak powiem, choć brzmi to debilnie ;p I może dzięki temu, nie zachowuje się infantylnie i nie ocenia negatywnie. Dal niego nie jestem "owłosiona". Dla niego po prostu jestem, bez rozkładania na czynniki pierwsze. I tak powinno być Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
zalamana93
Ekspert



Dołączył: 08 Sty 2011
Posty: 1765 Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Sob 15:27, 06 Cze 2015 Powrót do góry

Mi paradoksalnie pomogły kolejne choroby Rolling Eyes Bywały tygodnie, że funkcjonowałam tylko na środkach przeciwbólowych, a lekarze rozkładali ręce. Wtedy sama z siebie się śmiałam Wink, że hirsutyzm był dla mnie kiedyś AŻ TAKIM problemem. Teraz nie zwracam na niego uwagi, ale to pewnie też dzięki depilacji laserowej (co prawda tylko twarzy, ale jednak włosy w tym miejscu były dla mnie najbardziej uciążliwe). Poza tym pocieszam się jak Esp., że mogłam np. urodzić się niepełnosprawna... Albo pomimo swoich problemów zdrowotnych, wciąż powtarzam sobie, że inni mają gorzej.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Niewidzialna
Przywiązany/a



Dołączył: 23 Sie 2014
Posty: 75 Przeczytał: 13 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Pon 16:29, 15 Cze 2015 Powrót do góry

Esperanza napisał:
Najczęściej na duchu podnosi mnie myśl, że są gorsze rzeczy które mogły mnie spotkać, a na szczęście nie spotkały - nowotwór, karłowatość, jakieś deformacje. Oby mnie to nie spotkało nigdy. Włosy przy tym, choć wstrętne i męczące gdy trzeba się ich pozbyć, są małym miki.
A tak na co dzień... Hmmm... Kiedyś był ktoś, przez kilka długich lat, kto powoli, mozolnie, pomagał mi budować wyższą samoocenę. Nie dokonał tego sam, ale udało się. To była osoba, której wierzyłam, że żadne włosy nie są w stanie sprawić, że będę gorsza od kogokolwiek. Niestety później ta sama osoba wszystko kompletnie zawaliła, najgorzej jak tylko mogła, ale wysoka samoocena którą nabyłam nie spadła do zera. Pewnie dzięki silnym fundamentom, nad którymi pracowałam kilka lat. Oczywiście, że trochę się obniżyła, ale nie zniknęła całkowicie. I wtedy pojawił się inny ktoś, kolega z pracy, który sprawił, że ta sama samoocena znów podrosła. I właściwie pomaga mi cały czas Smile Może niekoniecznie ma świadomość tego jak działa i w związku z czym działa (czyli z h.), ale skutecznie stara się bym nie przestała wierzyć w swoją atrakcyjność i siłę. I ja mu wierzę, i ufam, bo to jest człowiek mądry, które również dużo przeszedł, dużo widział i sporo wie. Też jest trochę "poszkodowany przez los", że tak powiem, choć brzmi to debilnie ;p I może dzięki temu, nie zachowuje się infantylnie i nie ocenia negatywnie. Dal niego nie jestem "owłosiona". Dla niego po prostu jestem, bez rozkładania na czynniki pierwsze. I tak powinno być Smile



Co racja, to racja. Nie mamy najgorzej - można z tym żyć, można to ukryć. Mnie też na duchu podnosi mój partner, dzięki temu łatwiej siebie zaakceptować.

Cytat:
Mi paradoksalnie pomogły kolejne choroby Rolling Eyes Bywały tygodnie, że funkcjonowałam tylko na środkach przeciwbólowych, a lekarze rozkładali ręce. Wtedy sama z siebie się śmiałam Wink, że hirsutyzm był dla mnie kiedyś AŻ TAKIM problemem. Teraz nie zwracam na niego uwagi, ale to pewnie też dzięki depilacji laserowej (co prawda tylko twarzy, ale jednak włosy w tym miejscu były dla mnie najbardziej uciążliwe). Poza tym pocieszam się jak Esp., że mogłam np. urodzić się niepełnosprawna... Albo pomimo swoich problemów zdrowotnych, wciąż powtarzam sobie, że inni mają gorzej.


Na pewno w chwilach, gdy zdrowie podupada, można poczuć, że wcześniej wcale nie było źle. Życzę Ci w takim razie zdrowia Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
parneria88
Zabłąkany/a



Dołączył: 14 Lip 2015
Posty: 1 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
PostWysłany: Wto 11:15, 14 Lip 2015 Powrót do góry

Niestety wszystkie wiemy jak to wygląda, ja też mam kochającego chłopaka, który mnie akceptuje mimo mojej choroby Sad


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Esperanza
Moderator



Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 3169 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Wto 19:36, 14 Lip 2015 Powrót do góry

parneria88 napisał:
Niestety wszystkie wiemy jak to wygląda, ja też mam kochającego chłopaka, który mnie akceptuje mimo mojej choroby :(


Życzę, by mu się nic nie zmieniło w tej kwestii.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
sawant
Przywiązany/a



Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 99 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdynia
PostWysłany: Śro 11:23, 02 Wrz 2015 Powrót do góry

parneria88 napisał:
Niestety wszystkie wiemy jak to wygląda, ja też mam kochającego chłopaka, który mnie akceptuje mimo mojej choroby Sad


To jest najważniejsze!


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)