Forum Hirsutyzm Strona Główna FAQ Użytkownicy Szukaj Grupy Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj Rejestracja
Hirsutyzm
Forum poświęcone osobom zmagajacym sie z hirsutyzmem oraz wszystkim tym, którzy chcieliby im pomóc...
 Fobie. ...i inne dziwactwa :) Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
nelka
Zadomowiony/a



Dołączył: 05 Cze 2011
Posty: 297 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Śro 17:25, 11 Sty 2012 Powrót do góry

zANILK napisał:
Ale przed snem muszę odprawić pewne swoje rytuały - w łazience ułożyć szampony i wszelkie tubki tak, by stały zwrócone w odpowiednią stronę (otwarciem w tę samą), w grupach parzystych (a jak), najlepiej po dwa w każdym rogu wanny i na półce. Szczoteczki to samo - każda musi być zwrócona w tę samą stronę, co pozostałe. Pantofle muszę mieć położone obok swojego łóżka, jeden koło drugiego - to samo robię z pantoflami mamy i sióstr, ale to mam od zawsze.


Mam, albo miałam to samo, bo niektóre natręctwa były tak męczące, że starałam się je wyeliminować i udało mi się. Ale szampony zawsze ustawiam na swój sposób, tak jak i kapcie przed snem. Kiedyś przed snem musiałam określoną ilość razy (osiem) dotknąć niektórych przedmiotów żeby zasnąć. A teraz jakoś się oduczyłam i jedyne co muszę zrobić to cmoknięcie Ciamki (mojego psa maskotki, z którym śpię od x lat Cool) szesnaście razy przed snem Rolling Eyes .
Pamiętam jak kiedyś obsesyjnie liczyłam płytki chodnikowe albo starałam się w ogóle nie stawiać stopy na łączeniach, pęknięciach, na chodniku czy to na asfalcie. Ale to mam już za sobą. A, i jeszcze to liczenie liter w wyrazach, grupowanie - ale to jakoś mi nie przeszkadza.

Nie wiem, czy to fobia, ale boję się, że coś złego stanie się osobom, które kocham. I na przykład jeśli wiem, że mój chłopak czy rodzina jadą gdzieś, a jeszcze do tego jest okropna pogoda a oni długo się nie odzywają - wtedy panikuję. W ogóle, mam takie obawy, że coś im się stanie jak wyjdą z domu czy coś. Czasem to strasznie przeszkadza, bo za bardzo panikuję.

A co do tej higieny - znam osoby, które rano wyjdą z domu i później po szkole/pracy od razu lecą spotkać się ze znajomymi czy coś. I cały czas wyglądają tak samo dobrze. Osobiście czegoś takiego nie lubię i staram się unikać, zawsze wolę wrócić do domu choć na 15 minut i się trochę ogarnąć.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Esperanza
Moderator



Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 3169 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Śro 18:27, 11 Sty 2012 Powrót do góry

ooo, o tym strachu o kogos przypomnialas mi ze mam jeszcze jedna paranoje - jak przyjezdzam do T. autobusem, nie samochodem, to odprowadza mnie zawsze na przystanek, czeka az wsiade i sobie machamy. w srodku siadam sobie zawsze gdzies przy szybie z tej strony, po ktorej on wraca do domu chodnikiem, dzieki czemu mozemy sobie pomachac nikomu nie przeszkadzajac. ale czasem miejsce przy tej szybie okazuje sie niefajne - smierdzi, albo siedzi obok jakas dziwna grupka itp. no wiec zmieniam miejsce na zupelnie inne. zawsze pozniej jak juz wroce do domu, T. pyta jak sie jechalo. i zawsze, ale to zawsze czuje sie w obowiazku powiadomic go, ze zmienilam miejsce siedzace w autobusie i informuje, co to za miejsce. nie wiem jaki to ma sens, ale po prostu musze to zrobic.

jadac autobusem czesto boje sie tez, ze bedzie wypadek i z jakiegos powodu nikt nie bedzie mogl mnie zidentyfikowac. staram sie zatem zawsze miec na sobie (a niekoniecznie przy sobie, bo wiadomo jak to jest w czasie zderzenia - wszystko lata) cos charakterystycznego, co pozwoli bliskim poznac, ze to ja O_o


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Lacrimoso
Ekspert



Dołączył: 01 Lip 2007
Posty: 1767 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Stolica
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Śro 19:31, 11 Sty 2012 Powrót do góry

coraz bardziej przekonujecie mnie, że albo ja jestem wyjątkowo dziwna, albo wyjątkowo normalna.
nerwica natręctw nie jest niczym dobrym, dlatego ja się swoich staram pozbywać (nie liczę już z reguły stopni, kroków), ale grupowanie przedmiotów i ustawianie ich właśnie w określony sposób są nadal silniejsze ode mnie. nie skupię się np. na nauce, gdy na podłodze choćby kątem oka widzę paproch czy plamę, gdy firanka wisi nie do końca dosunięta do ściany, gdy coś leży krzywo na biurku, gdy widzę swoją komórkę. no po prostu nie umiem, bo ciągle patrzę na to kątem oka i nie mogę nic innego robić. w łazience też ustawiam, grupuję. co najlepsze, w szafie mam zwykle burdel, choć rzeczy zawsze mam poukładane kolorami, najlepiej od najciemniejszych do najjaśniejszych. no ale burdel jest.

co do mycia się kilka razy dziennie - nie mówcie mi tylko, że jestem brudasem, ale jak jest zimno nienawidzę myć się codziennie. jak to w mieście, mam okropną wodę, skóra mi się bardzo przesusza, swędzi i kremy i balsamy niewiele pomagają. dlatego myję się cała co 2-3 dni. oczywiście np. same stopy, pachy czy miejsca intymne myję częściej, nawet 2x dziennie i to mi wystarcza, żeby czuć się świeżo. i nie mam problemu z chodzeniem cały dzień z makijażem. zwykle mój dzień wygląda tak, że wychodzę z domu po 8 na uczelnię, jestem tam do 15-16:30 i potem idę od razu do pracy i w domu jestem ok. 21-22. nawet jakbym w tym czasie bardzo chciała się umyć, zrobić nowy makijaż to nie mam jak. musi wystarczyć przypudrowanie noska i czółka i przeczesanie włosów.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
zANILK
Administrator



Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 3895 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Śro 23:54, 11 Sty 2012 Powrót do góry

Cytat:
Mam, albo miałam to samo, bo niektóre natręctwa były tak męczące, że starałam się je wyeliminować i udało mi się.

Ja trochę panuję nad łączeniem w pary literek, które było dla mnie najbardziej uciążliwe właśnie dlatego, że często potem mi się robiło niedobrze, albo kiedy już czułam się nie najlepiej, dodatkowo się tym nakręcałam. Teraz jestem w stanie już aż tak bardzo się na tym nie skupiać.
Cytat:
Pamiętam jak kiedyś obsesyjnie liczyłam płytki chodnikowe albo starałam się w ogóle nie stawiać stopy na łączeniach, pęknięciach, na chodniku czy to na asfalcie. Ale to mam już za sobą. A, i jeszcze to liczenie liter w wyrazach, grupowanie - ale to jakoś mi nie przeszkadza.

Płytki również liczyłam, unikałam ich łączeń. Na przejściu dla pieszych stawałam tylko na pasach - jak na pas nie trafiłam, potrafiłam stanąć na środku jezdni tylko z tego powodu.
Cytat:
Nie wiem, czy to fobia, ale boję się, że coś złego stanie się osobom, które kocham. I na przykład jeśli wiem, że mój chłopak czy rodzina jadą gdzieś, a jeszcze do tego jest okropna pogoda a oni długo się nie odzywają - wtedy panikuję. W ogóle, mam takie obawy, że coś im się stanie jak wyjdą z domu czy coś. Czasem to strasznie przeszkadza, bo za bardzo panikuję.

Moja mama ma tak samo. Jest straszną panikarą.

Jeśli chodzi o higienę - nie przesadzam. Myję się raz dziennie, chyba że jest upał albo mam okres - wtedy myję się w zależności od "konieczności". Nagminnie jednak myję ręce - po każdym wyjściu z domu, nawet na balkon. Wystarczy, że wyjdę na klatkę do skrzynki, po powrocie muszę umyć ręce. Ogólnie nie lubię, kiedy czuję, że mam nieświeże dłonie. Tak jak Lacrimoso nie lubię się myć zimą - mamy w łazience straszne przewiewy (dosłownie - widać jak powiewają wiszące w łazience ubrania), poza tym z racji pieca gazowego woda w pewnym momencie jest zimna mimo maksymalnego podkręcenia.
Bardzo też nie lubię, nienawidzę wręcz, kiedy ktoś mnie dotyka, otrze się o mnie, albo zaburza moją przestrzeń życiową chcąc się do mnie przytulać, witać mnie podaniem dłoni, buziakiem. Zawsze potem muszę otrzepać miejsce, które dotknęła dana osoba (nie daj Bóg przypadkowy przechodzień czy osoba w tramwaju, która mnie potrąci!) - mam wtedy wrażenie, że jestem jakaś taka... zasyfiona dosłownie. I wiem, że pewnie otrzepując się tak wyglądam jak bym gardziła wszystkimi i wywyższała się, ale nic na to nie poradzę, bo tego nie lubię.
Makijaż po każdym powrocie do domu zmywam i nakładam od nowa - nieświeżego makijażu akurat nie lubię, poza tym łatwo mnie to uczula. I unikam snu w makijażu, nawet po imprezach.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Phoebe
Zadomowiony/a



Dołączył: 25 Wrz 2010
Posty: 342 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Bdg/Krk
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 12:49, 12 Sty 2012 Powrót do góry

Heh, muszę powiedzieć, że brzydzenie się guzikami to najdziwniejsza fobia o jakiej słyszałam Wink

Ja ma tylko jedno natręctwo: podczas gry w grę karcianą typu makao, gdzie układa się karty w stosik, ciągle ten stosik wyrównuję, ku irytacji innych grających :p Wszędzie indziej mogę mieć bajzel.

Jako dziecko bałam się pająków, ale wyszłam z tego jako tako.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Lacrimoso
Ekspert



Dołączył: 01 Lip 2007
Posty: 1767 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Stolica
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 18:34, 12 Sty 2012 Powrót do góry

zANILK napisał:
Bardzo też nie lubię, nienawidzę wręcz, kiedy ktoś mnie dotyka, otrze się o mnie, albo zaburza moją przestrzeń życiową chcąc się do mnie przytulać, witać mnie podaniem dłoni, buziakiem. Zawsze potem muszę otrzepać miejsce, które dotknęła dana osoba (nie daj Bóg przypadkowy przechodzień czy osoba w tramwaju, która mnie potrąci!) - mam wtedy wrażenie, że jestem jakaś taka... zasyfiona dosłownie. I wiem, że pewnie otrzepując się tak wyglądam jak bym gardziła wszystkimi i wywyższała się, ale nic na to nie poradzę, bo tego nie lubię.


ooo to mam to samo. nienawidzę, jak dotykają mnie ludzie, z którymi nie jestem zbyt blisko zżyta. pół biedy jak w autobusie ktoś na mnie niemal leży, bo jedzie się jak sardynki w puszcze i ja też leżę na 3 innych osobach - sytuacja ekstremalna, spoko, trzeba wytrzymać albo z buta zachrzaniać. ale zdarza mi się że w normalnych warunkach, jakiś człowiek, zwykle facet w średnim wieku, ewidentnie stara się przebywać za blisko mnie. to będę się odsuwać do upadłego. tak samo jak siadam na podwójnym siedzeniu - zawsze tak, żeby nie dotykać niczym tej drugiej osoby. nienawidzę buziaczków z koleżankami, pozwalam sobie na to tylko z bardzo bliskimi przyjaciółmi. dotykać tak naprawdę niemal wszędzie bez mojej jakiejkolwiek reakcji to może mnie moja rodzina, facet i jedna tylko przyjaciółka. i sama także nie mam potrzeby dotykać ludzi spoza tego grona, czasem stoi się w większym gronie i jakaś panienka wypala "niech mnie ktoś przytuli" - nigdy w życiu.

No i ja także nie sypiam absolutnie w makijażu. Zdarzyło mi się to ze 3 razy po naprawdę ciężkich imprezach, ale to, z czym się budziłam potem na mordzie i poduszce nauczyło mnie, że choćbym stać na nogach nie mogła i nic nie widziała to doczołgam się do łazienki, zmyję makijaż na tyle na ile będę w stanie choćby tylko wacikiem z płynem micelarnym i umyję zęby.

Odnośnie mycia rąk jeszcze - ja swoje też bardzo często myję. Zimą i tak jest lepiej, bo się nie pocą i jakoś inaczej się to odczuwa. ale latem, jak się jedzie autobusem i dotyka tych rurek, których ludzie dotykali swoimi spoconymi łapskami to dramat. potem się brzydzę własnych dłoni i nie dotykam nimi siebie w żaden sposób dopóki nie będę mogła ich umyć. mam co prawda żele do mycia rąk bez wody i oczywiście to zawsze jakoś tam ulży w cierpieniu nieświeżych dłoni, ale wody i mydła nie zastąpi.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
pokręcona
Rozochocony/a



Dołączył: 09 Wrz 2011
Posty: 47 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: tam gdzie sie spada
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 23:15, 12 Sty 2012 Powrót do góry

Ja się boję pająków różnych obrzydliwych robaków. Tylko to jest o tyle dziwne, że jednego razu się boję i potrafię się popłakać na widok takiego paskudztwa, a innym razem podejdę i z zimna krwią zamorduję Laughing (pająki najczęściej giną poprzez pocięcie nożyczkami).

Co do mycia to chyba fobia czystych rąk. Jeśli nawet palcem, koniuszkiem, dotknęłam sierści np.kota, to już lecę myć. Albo przy wieczornej kąpieli (bo rano się nie myję, nie chciałoby mi się i nie czuje takiej potrzeby, chociaż czasem strefy intymne ogarnę z rana), najpierw najczęściej się odsisiam i po tym myję ręce przy umywalce i dopiero wskakuję do wanny. Az się sama za głowę łapie Very Happy
A twarz to jak przychodzę ze szkoły umyć muszę zawsze, bo wydaje mi się ze jest na niej pełno zarazków, bakterii i wszystkiego innego co wskoczyło mi na nią razem z miastowym powietrzem.

Mam czasem takie dziwne 'Wymyślanki'. Np. robię coś i mi nie wychodzi (dajmy na to rozpalam w piecu), a jestem dajmy na to z chłopakiem pokłócona, to myślę sobie: jak do trzeciego razu mi się nie uda to np. się z nim nie pogodzę. I najgorsze jest to ze ogarnia mnie panika jak mi zaczyna się nie udawać do tego 3 razu albo jak się nie uda to już wgl schiza po całości.

Albo jak jem coś gorącego co szybko się studzi (bigos, jajecznice), to jak to jedzenie jest nałożone to jem nie ze środka tylko z krawędzi zbieram i za każdym kęsem obracam talerz bo na krawędziach się najszybciej studzi a ja muszę jeść gorące Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
nelka
Zadomowiony/a



Dołączył: 05 Cze 2011
Posty: 297 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 23:43, 12 Sty 2012 Powrót do góry

pokręcona napisał:
Mam czasem takie dziwne 'Wymyślanki'. Np. robię coś i mi nie wychodzi (dajmy na to rozpalam w piecu), a jestem dajmy na to z chłopakiem pokłócona, to myślę sobie: jak do trzeciego razu mi się nie uda to np. się z nim nie pogodzę. I najgorsze jest to ze ogarnia mnie panika jak mi zaczyna się nie udawać do tego 3 razu albo jak się nie uda to już wgl schiza po całości.


A już myślałam, że tylko ja mam coś takiego Very Happy Nigdy nikomu o tym nie mówiłam, bo to takie trochę dziwne i nawet nie wiem, skąd to się mogło wziąć. Najlepsze jest to, że jak mi się uda to 'założenie' wykonać to myślę sobie: ha, udało mi się, będzie dobrze! A kiedy mi nie wyjdzie to próbuję tłumaczyć sobie: idiotko, przecież takie twoje przemyślenia i tak nie mają żadnego sensu Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Esperanza
Moderator



Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 3169 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 23:53, 12 Sty 2012 Powrót do góry

nelka napisał:
pokręcona napisał:
Mam czasem takie dziwne 'Wymyślanki'. Np. robię coś i mi nie wychodzi (dajmy na to rozpalam w piecu), a jestem dajmy na to z chłopakiem pokłócona, to myślę sobie: jak do trzeciego razu mi się nie uda to np. się z nim nie pogodzę. I najgorsze jest to ze ogarnia mnie panika jak mi zaczyna się nie udawać do tego 3 razu albo jak się nie uda to już wgl schiza po całości.


A już myślałam, że tylko ja mam coś takiego Very Happy Nigdy nikomu o tym nie mówiłam, bo to takie trochę dziwne i nawet nie wiem, skąd to się mogło wziąć. Najlepsze jest to, że jak mi się uda to 'założenie' wykonać to myślę sobie: ha, udało mi się, będzie dobrze! A kiedy mi nie wyjdzie to próbuję tłumaczyć sobie: idiotko, przecież takie twoje przemyślenia i tak nie mają żadnego sensu Laughing



aaaaa! mam cos bardzo podobnego! Very Happy
np. ide sobie ulica, mam na uszach sluchawki i wiem, ze za jakies 10-15 sekund konczy sie piosenka. i np. za jakies 40 metrow zaczyna sie park, przez ktory przejde, a zaczyna się furtką. i tak sobie mysle (nie brechtajcie Razz) : "jak zdaze przejsc przez furtke zanim skonczy sie piosenka, to mam zyczenie, ktore na pewno sie spelni!" - i oczywiscie zaczynam szybciej isc, ale nie biec, bo to byloby 'oszustwo' Razz
jak zdaze, to sie ciesze, a jak nie zdaze, to daje sobie ostateczna szanse za chwile - np. dojsc do jakiegos tam miejsca zanim sie kolejna piosenka nie skonczy.
albo jak jade autobusem, to sobie tak zakladam, ze zanim dojedziemy do kolejnego przystanku, to juz sie zdazy aktuana piosenka skonczyc, a procz tego, zacznie sie juz kolejna, i to zacznie sie tak wyraznie, ze gdyby ktos zdjal mi sluchawki, to slyszy ze ta piosenka juz leci jakis czas, a nie ze sie zaczyna.

a jak mija mnie na ulicy kręcąca się betoniara, to zawsze mysle sobie zyczenie Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
pokręcona
Rozochocony/a



Dołączył: 09 Wrz 2011
Posty: 47 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: tam gdzie sie spada
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Pią 0:09, 13 Sty 2012 Powrót do góry

Haha z tymi piosenkami to i ja mam Laughing
Bo naprawdę myślałam że już naprawdę jestem jakaś głupia i tylko ja takie schizy sobie wymyślam Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
yeti139
Ekspert



Dołączył: 04 Cze 2006
Posty: 905 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
PostWysłany: Pią 0:27, 13 Sty 2012 Powrót do góry

stopom wcale sie nie dziwie
wiekszosc stop jest b zaniedbana. nie lubie lata bo wtedy ludzie wystawiaja je na widok publiczny. moje nie sa jakies cudne, ale nie laze z czarnym brudem pod paznokciem czy mega-zrogowaciala / zagrzybiala pieta Mad

poza tym to straszne jak (szczegolnie) dziewczyny potrafia miec duzo obtarc i odciskow.

na zblizajace sie lato nie wiem co wykombinuje bo od biegania jeden z paznokci mi pociemnial i zaczyna to wygladac coraz obrzydliwiej. niedlugo wstretem napawac mnie beda wlasne stopy Mad

reszte dziwactw zostawie sobie na kiedy indziej bo zapowiada sie ciekawa lektura Laughing


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Lacrimoso
Ekspert



Dołączył: 01 Lip 2007
Posty: 1767 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 9 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Stolica
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Pią 14:25, 13 Sty 2012 Powrót do góry

a jak nastroje w piątek trzynastego? robi to na was wrażenie? jesteście przesądne?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
temperówka
Ekspert



Dołączył: 09 Lut 2010
Posty: 1411 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Pią 14:37, 13 Sty 2012 Powrót do góry

dzisiaj przeczytałam o tym na fejsbuku - wogóle to na mnie wrażenia nie robi. nie wierzę w przesądy. ale to nawet śmieszne, ze można, chociaż jednego dnia, zwalic wszystko na datęWink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Esperanza
Moderator



Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 3169 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Pią 17:34, 13 Sty 2012 Powrót do góry

temperówka napisał:
dzisiaj przeczytałam o tym na fejsbuku - wogóle to na mnie wrażenia nie robi.


ale o czym przeczytalas?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
temperówka
Ekspert



Dołączył: 09 Lut 2010
Posty: 1411 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Pią 20:38, 13 Sty 2012 Powrót do góry

o tym, że jest piątek 13stego i wszystkich to cieszy. sama bym pewnie nie zwróciła uwagi;p


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)