Forum Hirsutyzm Strona Główna FAQ Użytkownicy Szukaj Grupy Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj Rejestracja
Hirsutyzm
Forum poświęcone osobom zmagajacym sie z hirsutyzmem oraz wszystkim tym, którzy chcieliby im pomóc...
 Blondynka na językach. Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
Satvari
Zadomowiony/a



Dołączył: 07 Lut 2012
Posty: 305 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Śro 13:26, 09 Maj 2012 Powrót do góry

Haha Very Happy Memo jest dobre, sama się z niego uczę, a TMM kupować nie zamierzam, bo to zbyt duży wydatek. Za te pieniądze mogę kupić sobie dwa dobre podręczniki przygotowujące do CAE chociażby.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
nelka
Zadomowiony/a



Dołączył: 05 Cze 2011
Posty: 297 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Sob 15:34, 14 Lip 2012 Powrót do góry

Może ktoś będzie zainteresowany, jeśli nie samym francuskim to może innym językiem obcym - wczoraj w Biedronce znalazłam 'Blondynkę na językach' za.. całe 9,99zł Wink Dopiero zaczynam, ale praca z płytą to sama przyjemność, od zawsze podobał mi się ciepły głos Beaty Pawlikowskiej, który też umila naukę Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
zANILK
Administrator



Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 3895 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Sob 19:06, 14 Lip 2012 Powrót do góry

Jakby ktoś gdzieś spotkał się z kursem języka fińskiego to ja owszem.... Wink
Widziałam kursy japońskiego, koreańskiego, norweskiego, szwedzkiego, holenderskiego... no całe mnóstwo, ale fińskiego - niestety nie. Mało tego - szkół językowych uczących tego najpiękniejszego języka świata również nie ma za wiele i dużo prościej znaleźć nawet kurs japońskiego, chociaż ten jest również rzadki.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
nelka
Zadomowiony/a



Dołączył: 05 Cze 2011
Posty: 297 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Sob 21:05, 14 Lip 2012 Powrót do góry

zANILK, jak Ty ogarniasz naukę tylu języków jednocześnie? Wink Tzn, po Twoim poście wnioskuję, że fińskiego jeszcze się nie uczysz, ale zamierzasz naukę rozpocząć, a według moich obliczeń, uczysz się już dwóch/trzech języków Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
zANILK
Administrator



Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 3895 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Sob 22:00, 14 Lip 2012 Powrót do góry

Powiem Ci, że im więcej języków się uczysz, tym łatwiej Ci je ogarnąćSmile Ja chciałabym na uczelni teraz zacząć naukę j. hiszpańskiego, ale nie wiem czy będzie możliwość zaczęcia jej od podstaw. Z angielskim się bawić nie chcę, bo to dla mnie za trudny język, może niemiecki - bo ten język lubię i nigdy nie miałam z nim problemów.
Ale mnie np. dziwi, że ludzie mówią, że najlepiej jak uczysz się języków z tej samej grupy i podobnych do siebie. Ja mam za sobą 3 lata filologii słowiańskiej, gdzie uczyłam się jednego z południowosłowiańskich języków. Obecnie mam znajomość C1 [względnie wyższą] - orłem nigdy nie byłam, ale mogę porozmawiać w tym języku, przeczytam książkę, obejrzę film i z wyjątkiem pojedynczych słówek, wszystko zrozumiem, ale od tego roku zaczęłam fil. rosyjską, więc język w miarę podobny, bo słowiański (chociaż wschodni), wiele osób mówiło, że będzie mi łatwiej, a tu dupa. Są dni, kiedy mieszam okropnie te języki, na kolokwiach piszę w południowosłowiańskim zamiast po rosyjsku, a kiedy koleżanki poprosiły bym coś powiedziała w tym języku, nie byłam w stanie, bo nie mogłam sobie przypomnieć nawet prostego: nazywam się, mieszkam w, mam tyle lat. Głupio mi było, bo zaraz potem usłyszałam ten język (ach to euro) i od razu mogłam normalnie rozmawiać, wszystko. A wtedy - zacięcie totalne.
Fiński jest więc językiem totalnie odmiennym, bo zupełnie inna grupa, żadna podobieństwo z językami, których się uczę czy uczyłam, więc nie powinien mi się mieszać. Poza tym - to taki piękny język, że szkoda go nie znać choćby w podstawie:)


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
nelka
Zadomowiony/a



Dołączył: 05 Cze 2011
Posty: 297 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Sob 22:24, 14 Lip 2012 Powrót do góry

Nie wiem, jak jest z tą nauką języków należących do tej samej grupy, czy rzeczywiście jest łatwiej - uczyłam się tylko angielskiego, niemieckiego (jedynie w gimnazjum, a nauczycieli miałam takich, że nic z tego niemieckiego nie umiem, poza podstawowymi, naprawdę podstawowymi zwrotami i słówkami), francuskiego (w sumie tutaj jest taka sama sytuacja jak z niemieckim - nauczycielka w liceum sama języka nie umiała, więc to, co umiem, zawdzięczam jedynie swojej nauce w domu, ale do tej pory była to odrobina, bardziej skupiałam się na nauce wymowy (bo wcześniej mówienie w języku francuskim to był dla mnie kosmos Wink)), no i łaciny. Jedynie łacinę można powiązać z tymi językami i myślę, że czasem naprawdę bywa pomocna. Może kiedyś, za jakieś 500 lat, kiedy ogarnę ten francuski i będę miała czas i możliwości, wezmę się za hiszpański lub włoski.. Znajomość hiszpańskiego jest bardziej użyteczna w świecie, ale włoski.. też jest piękny.
Kurcze no. Żeby to człowiek uczył się jednego języka na przykład przez rok, to przez całe życie mógłby tyle języków poznać.. A propos - ostatnio w jakiejś gazecie, chyba w "Świecie wiedzy" wyczytałam, że jest jeden facet, który zna chyba z 50 języków. Very Happy On chyba nie śpi, nie je, tylko się uczy. No i podobno w szkole średniej i na studiach nie był jakimś orłem, więc.. my też mamy szansę Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
zANILK
Administrator



Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 3895 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Sob 22:38, 14 Lip 2012 Powrót do góry

Łacina to akurat zupełnie inna sprawa i ona rzeczywiście bywa pomocna, podobnie jak w językach słowiańskich staro-cerkiewno-słowiański (taka słowiańska łacina), niemniej same języki... nie wiem, może to moja przypadłość, ale mi bardzo ciężko je czasem odróżnić i mój prowadzący od lit. staroruskiej również twierdzi, że nauka języków tej samej grupy to strzał w nogęSmile
Co do samej nauki to zobaczysz, że na studiach filologicznych w ciągu roku nauczysz się języka na poziomie komunikatywnym. U nas po I semestrze fil. słowiańskiej byliśmy w stanie porozmawiać na proste tematy, w wakacje po I roku pojechałam do kraju, gdzie ten język obowiązuje i spokojnie mogłam pomówić z mieszkańcami (z błędami, wiadomo, ale mnie rozumieli i byli zachwyceni znajomością języka). To zupełnie inny tryb niż w szkole. Z samych zajęć wynosisz masę wiedzy gramatycznej+ogromną liczbę słówek do przyswojenia, na zajęciach mówisz tylko w tym języku... Siłą rzeczy sporo się nauczysz nawet bez nauki własnej, więc nauka języka w rok na poziomie komunikatywnym jest w gruncie rzeczy możliwa, ale uczenie się samodzielne jest tylko dla ludzi silnie zdyscyplinowanych. Na polonistyce mamy chłopaka, który ma zasadę - wstaję o 6 rano i uczę się przed zajęciami, po zajęciach do północy uczę się. Sam przyswoił język norweski, jidysz, rosyjski, angielski, niemiecki, francuski w różnych stopniach. Na slawistyce miałam podobnego kolegę, który uwielbiał naukę języków - to ile potrafił sam przyswoić jest naprawdę godne podziwu.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Esperanza
Moderator



Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 3169 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Sob 22:57, 14 Lip 2012 Powrót do góry

Moj najlepszy kumpel z klasy z liceum doskonale znal angielski. O jakikolwiek zwrot czy slowo by sie go nie zapytalo, wszystko wiedzial. Nauczyl sie sam. Siadal regularnie do ksiazek i slownikow i sie uczyl po koeli, jak leci.

Ja ten hiszpanski chce ogarnac na takiem poziomie, na jakim znam angielski. I angielski, oczywiscie, wciaz rozwijac.
Chcialabym zrobic jakis dyplom, a nie tylko te, ktore mialam z prywatnej szkoly, na koniec kazdego semestru. Ale mnie egzaminy zbyt bardzo stresują, przezywam to niesamowicie, wiec bede musiala obejsc sie bez.

Niemiecki jest dla mnie nie do nauczenia się kompletnie, podobnie norweski, szwedzki czy dunski itp. Sa to tak dziwne jezyki, takie 'miękko - twarde' z dziwnymi dzwiękami ktorych wlasciwie to nie potrafię nawet wyłapać słuchem, a co dopiero powtorzyc Smile

Koncentruję się zatem na angielskim i hiszpanskim i bardzo sie ciesze, ze mam taki zapal i motywacje do nauki (ta rodzina w AR). Motywacja jest naprawde czyms baaardzo pomocnym Smile

ps. czy ta "B. na j." w Biedronce, za 10 zl, to jest ta ksiazka mniejszego formatu?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
zANILK
Administrator



Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 3895 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Sob 23:04, 14 Lip 2012 Powrót do góry

Cytat:
Niemiecki jest dla mnie nie do nauczenia się kompletnie, podobnie norweski, szwedzki czy dunski itp. Sa to tak dziwne jezyki, takie 'miękko - twarde' z dziwnymi dzwiękami ktorych wlasciwie to nie potrafię nawet wyłapać słuchem, a co dopiero powtorzyc Smile

To ja akurat do nich nadaję się podobno idealnie, zwł. w kwestii akcentu, który w j. słowiańskich u mnie leży i kwiczy;)
A co się tyczy egzaminów - stale wciąż uważam, że w kwestii języków warto się przełamać, bo papier na język ma obecnie ogromne znaczenie.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Esperanza
Moderator



Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 3169 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Sob 23:21, 14 Lip 2012 Powrót do góry

Nie nie, wszelkie egzaminy nie dla mnie.
Ja po prostu zapominam jezyka w gebie!

Jesli mialoby to byc na zasadzie chwycenia a zaskoczenia, sprawdzenia umiejetnosci bez informowania mnie o tym, jakas ukryta kamera czy cos - chetnie bardzo. Ale jak ja wiem, ze cos jest egzaminem, to koniec.

No ale nie zamierzam zostawac w Polsce, ciągnie mnie w świat i przyszlosc swą widzę gdzieś indziej, to i tak zycie zweryfikuje wszystko. Tak czy siak, dogadac się trzeba będzie. To jak się dogadam, to zobaczą, że dobrze mi idzie. A w dodatku nigdzie czlowiek nie nauczy sie jezyka tak, jak w miejscu, gdzie sie go uzywa na co dzien i nie ma zmiłuj.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
nelka
Zadomowiony/a



Dołączył: 05 Cze 2011
Posty: 297 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Nie 7:30, 15 Lip 2012 Powrót do góry

zANILK napisał:
Na polonistyce mamy chłopaka, który ma zasadę - wstaję o 6 rano i uczę się przed zajęciami, po zajęciach do północy uczę się. Sam przyswoił język norweski, jidysz, rosyjski, angielski, niemiecki, francuski w różnych stopniach.

Shocked Tylko pozazdrościć zacięcia. Eh, dlaczego ja nie umiem się tak zmotywować.. Rolling Eyes


Esperanza napisał:
ps. czy ta "B. na j." w Biedronce, za 10 zl, to jest ta ksiazka mniejszego formatu?

Tak, właśnie zmierzyłam Wink Cóż, do dziś nie wiem, czym różni się wersja mniejsza od większej, czy jedynie rozmiarem, czy też objętością, ale tak czy inaczej, w tej i tak jest sporo materiału Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Esperanza
Moderator



Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 3169 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Nie 10:52, 15 Lip 2012 Powrót do góry

Ja rowniez nie wiem jak jest roznica, procz tej np. ze nie ma malego podrecznika hiszpanskiego latynoskiego. Ale chyba i w tym, i w tym, jest to samo...
Mniejsza lepsza do zabrania w podroz Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Antiope
Ekspert



Dołączył: 01 Maj 2012
Posty: 569 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Pyrlandia
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Nie 13:15, 15 Lip 2012 Powrót do góry

Ufff, podziwiam zapał do nauki języków. Mam przyjaciółkę, która świetnie umie angielski i maturę rozszerzoną napisała na 100%.

Jestem słuchowcem, a wiadomo jak wygląda nauka języków obcych w gimnazjum czy średniej. W niemieckim nie mam problemów z akcentem, potrafię nieźle gadać (93% z ustnego, 42% z pisemnego rozszerzonego, 73% z pisemnej podstawy), bo mam umiejętność "prostego" mówienia, pisania w sumie też, gorzej z gramatyką i słownictwem, bo nie lubię siedzieć w książkach i zakuwać słówka, a ogarnięcie gramatyki zależy głównie od nauczyciela - miałam takich u których rozumiałam ją bez problemów i takich u których nie mogłam pojąć nic, a nawet takich, którzy nie uczyli jej w ogóle...
Angielski - uczyłam się go 2 lata, a czytając teksty po niemiecku i po angielsku rozumiem je w porównywalnym stopniu, niemiecki trochę lepiej, ale przecież uczyłam się tego języka 12 lat! Wynika to z tego, że muzyki słucham sporo po angielsku, wszelkie zagraniczne strony są po angielsku i spokojnie większość treści rozumiem. Z niemieckim nie mam takiego "kontaktu". Ostatnio jadąc pociągiem niedaleko mnie siedzieli Niemcy. Gadali tak szybko, że rozumiałam może 10-20%. Masakra!
Ale np. w Szwajcarii mówią już 'lepiej', oglądałam kiedyś jakiś wywiad w necie i rozumiałam jakieś 80% Rolling Eyes

Mnie ostatnio kręci język galijski, który już niestety nie jest używany. Trudny, niepodobny do niczego z czym się zeknęłam, w wymowie trochę podobny do niemieckego, trochę do francuskiego, ale bardziej miękki. W sumie niewiadomo do końca czy używany poprawnie, bo zachowały się tylko teksty w tym języku i nie wiadomo, jak nim gadali te kilkaset lat temu. Podrzucam link do piosenki z tłumaczeniem, której się niedawno nauczyłam (wcześniej rozpisałam ją sobie fonetycznie)
[link widoczny dla zalogowanych]

Chciałabym się nauczyć japońskiego, ale zapału brak. Trochę ogarniam łacinę, jeżeli chodzi o słownictwo, ale nigdy się jej nie uczyłam, tyle co wyłapałam na profilu biol-chem Razz
I ogólnie raczej nie mam takich zdolności do nauki języków, jak do przedmiotów ścisłych i muzyki Wink

Na studiach planuję dobrze zaopiekować się niemieckim i za rok poprawiać maturę. A później posiedzieć w angielskim i zobaczymy czym jeszcze Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Antiope dnia Nie 13:18, 15 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
marimba
Zadomowiony/a



Dołączył: 27 Paź 2011
Posty: 193 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Nie 20:02, 15 Lip 2012 Powrót do góry

zANILK napisał:
Jakby ktoś gdzieś spotkał się z kursem języka fińskiego to ja owszem.... Wink
Widziałam kursy japońskiego, koreańskiego, norweskiego, szwedzkiego, holenderskiego... no całe mnóstwo, ale fińskiego - niestety nie. Mało tego - szkół językowych uczących tego najpiękniejszego języka świata również nie ma za wiele i dużo prościej znaleźć nawet kurs japońskiego, chociaż ten jest również rzadki.



tu jest sama podstawa na yt, nie wiem czy ci się przyda ale daje link:
http://www.youtube.com/watch?v=HAc8Z4pfhFo&feature=plcp
na jej kanale są też inne filmiki (aaa, no i dziewczyna tłumaczy po angielsku)

niestety na stronach do nauki języków przy fińskim nie ma nagrań, jest tylko słowo pisane więc nieco trudno się wtedy nauczyć wymowy


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez marimba dnia Nie 20:04, 15 Lip 2012, w całości zmieniany 3 razy
Zobacz profil autora
zANILK
Administrator



Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 3895 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Pon 9:52, 16 Lip 2012 Powrót do góry

Każda stronka się przyda także dziękujęSmile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)