Forum Hirsutyzm Strona Główna FAQ Użytkownicy Szukaj Grupy Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj Rejestracja
Hirsutyzm
Forum poświęcone osobom zmagajacym sie z hirsutyzmem oraz wszystkim tym, którzy chcieliby im pomóc...
 wypadanie włosów/zespół policystycznych jajników/hirsutyzm Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
brunetka
Zabłąkany/a



Dołączył: 21 Kwi 2015
Posty: 3 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Wto 11:22, 21 Kwi 2015 Powrót do góry

Witam. Jestem tu nowa i baardzo cieszę się, że znalazłam te forum. Chciałabym nakreślić w skrócie swoją historie. Może akurat któraś z Was miała identyczną sytuacje i mogłaby mi pomóc.

Mam 22 lata i od dobrych 2 lat intesywnie wypadają mi włosy. Wszystko zaczęło się kiedy straciłam mame.

Włosy miałam nieprzeciętne, gęste, nigdy nie wypadały. Były moim atutem i szybko zaczęła dobijać mnie ich starta. Zareagowałam i zaczęłam kosnultować się z lekarzami (dermatolog,trycholog). Robiłam badania:morfologia,żelazo,tarczyca.. wszystko w miare okej. Każdy diagnozował mój przypadek, jako wypadanie włosów spowodowane stresem, ogólnym złym stanem psychicznym (depresja) i niedoborem witamin (zła dieta). Stosowałam różne wcierki na skóre głowy, przyjmowałam tabletki i miałam wykonaną serie mezoterapii. Utopiłam sporo pieniędzy, a efektów nie widać do dziś. Nic dziwnego, przyczyna leży najprawdopodobniej gdzie indziej.

Każdy lekarz wykluczał sprawy hormonalne. Bo przecież miesiączka jest okej, waga też.. itd.
Jakoś ponad pół roku temu, zauważyłam, że przybyło mi włosów na rękach. Pierwsze co pomyślałam, to to, że może te tabletki na włosy, które brałam, czy mezoterapia podziałały nie na te włosy co trzeba (dla mnie brzmiało to dość logicznie:))
W internecie znalazłam jakie badania wykonać przy tym 'objawie', zrobiłam je, potem wizyta u ginekologa i poszło.
Diagnoza-zespół policystycznych jajników. Duże prawdopodobieństwo, iż zachorowałam 'przez' depresje. Strasznie wiele przechodziłam ostatnio stresów, nerwów, cierpienia, a to sprzyja wahanią hormonów.
Następnie endokrynolog po usg tarczycy (wyszło okej) i wywiadzie ze mną przepisał mi METFORMAX1000 i do tego VEROSPIRON50. Raczej nie pomogło. włosy z głowy wypadają garściami, prześwity są coraz większę, za to włosy w innych miejscach mają się świetnie. Na rękach przybyło, mam już włosy na dłoni i ramieniu, brzuchu, udach, pośladkach, parę w okolicach piersi. Jakoś szybko rosną..
Na następnej wizycie lekarz został przy METFORMAXIE, ale kazał mi odstawić Verospiron i na jego miejsce aktualnie zażywam DIANE35. Włosy mają przestać wypadać, a H zwolnić tempo.
Za miesiąc mam jednak wizyte u innego endokrynologa, bo ten wzbudza moje wątpliwości.

Czy któraś z Was,miała może takie zestawy leków przy zespole policystycznych i H?
Czy znacie skuteczne preparaty na zahamowanie wypadania włosów? Czytałam o czymś typu 'minoxidil', ale jednak waham się.. jakieś opinie? Komuś się udało? Martwię się, że strace wszystkie włosy z głowy, bo próczPCOS,wypadać im pomaga pewnie zły stan psychiczny (a wiem, że przez to można nawet wyłysieć).

Bardzo proszę o pomoc.
Pozdrawiam serdecznie!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez brunetka dnia Wto 14:06, 21 Kwi 2015, w całości zmieniany 2 razy
Zobacz profil autora
zawstydzona_soba
Zabłąkany/a



Dołączył: 14 Lut 2015
Posty: 2 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Wto 17:55, 21 Kwi 2015 Powrót do góry

Witaj

nikt tutaj nie jest lekarzem dlatego najlepiej byłoby jednak byś znalazła dobrego i on Ci doradził ale to trudne niestety.

w początkowej wersji wstawiłam tu filmik z YT ale administracja mi go zablokowała, jeśli się odezwiesz i podasz jakieś namiary to Ci wyślę linka bo ten filmik nagrała dziewczyna która również boryka się z PCOS i wypadaniem włosów. Ja go znalazłam jak sama miałam podejrzenie PCOS i szukałam info o tym.

Jeśli chodzi o leki ja Ci nie doradzę ale DIane35 mogę odradzić bo są dość "podejrzane" opinie na temat tych tabletek, szczególnie branych przez długi czas. Sama dość długo je brałam i nie przyniosły ŻADNEJ poprawy jeśli chodzi o owłosienie.

Mnie również wypadają włosy a jednocześnie mam nadmierne owłosienie które zatruwa mi życie... Na głowie mam już tzw "gniazdo" a że włosy mam ciemne i farbuje na ciemno to chwilami muszę naprawdę się namęczyć by nie było prześwitów.

Na to "łysienie" powiem Ci że mi bardzo pomaga Belissa. Od jakiegoś czasu ją biorę i stan włosów diametralnie się poprawił, są gęstrze, jest wiele nowych "baby hair" są mocniejsze, bardziej lśniące - tylko że ja biorę dwie tabletki dziennie. Niestety skutukuje to zwiększeniem ilości włosów tam gdzie nie chcę (wiadomo jak wszystkie to wszystkie Wink i to jest bardzo uporczywe ale chcę jeszcze do końca wybrać te dwa opakowania które mam, bo chciałabym do wakacji zapuścić dłuższe włosy i je odbudować a tutaj akurat ten specyfik naprawdę działa najlepiej ze wszystkich, których dotąd próbowałam.

Jeśli będziesz chciała pogadać odezwij się, ja nie mam z kim o tym pogadać bo ciężko tak naprawdę komukolwiek to zrozumieć kto sam nie ma takich problemów.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
zalamana93
Ekspert



Dołączył: 08 Sty 2011
Posty: 1765 Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Wto 20:49, 21 Kwi 2015 Powrót do góry

zawstydzona_soba napisał:
.
Jeśli chodzi o leki ja Ci nie doradzę ale DIane35 mogę odradzić bo są dość "podejrzane" opinie na temat tych tabletek, szczególnie branych przez długi czas. Sama dość długo je brałam i nie przyniosły ŻADNEJ poprawy jeśli chodzi o owłosienie.

Niestety większość leków daje efekty tylko w czasie leczenia, po odstawieniu wszystko wraca. A i faktycznie dość często leki nie dają żadnych efektów.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Antiope
Ekspert



Dołączył: 01 Maj 2012
Posty: 562 Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Pyrlandia
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 6:55, 23 Kwi 2015 Powrót do góry

Jeżeli przyczyną może być stres, to może warto poszukać pomocy również u innych specjalistów (psycholog, psychoterapeuta)? U mnie włosy też lecą, gdy żyję w stresie, ale na szczęście nie garściami i nadal mam ich bardzo dużo (również cierpię na PCOS i hirsutyzm).


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
brunetka
Zabłąkany/a



Dołączył: 21 Kwi 2015
Posty: 3 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Sob 10:24, 25 Kwi 2015 Powrót do góry

Dzięki dziewczyny za odpowiedzi Smile

Czytam właśnie tu często, że leczenie jest mało efektowne. Zdziwiłam się w sumie trochę, bo lekarz, do którego trafiłam mówił, że da się to zwalczyć i był dość przekonany o tym. Tymbardziej, że wyniki moich badań hormonów nie były jakoś tragiczne.
Myślałam, że jak tu wejdę i poczytam o jakichś sukcesach, to się podbuduję, ale niestety takich wątków, z tego co widzę jest niewiele. Sad
Chciałabym, żeby jakiś lek na mnie zadziałał, nawet jakbym musiała go jeść przez całe życie.

Co do przyczyny stresu, to tak-jestem niemalże pewna, że odbija się ona również na moich włosach. Mam stwierdzoną depresje i już od kilku miesięcy chodzę na sesje terapeutyczne.
Antiope, a czy zażywasz przy tym jakieś suplementy na włosy?


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
cocacola198
Rozochocony/a



Dołączył: 20 Kwi 2015
Posty: 25 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
PostWysłany: Nie 22:48, 26 Kwi 2015 Powrót do góry

Brunetko zażywasz jakieś leki na depresje? Niekiedy takie leki powodują nadmierne owłosienie i są również głosy, że przyczyniają się do PCO. Sad Ja również zmagam się z PCO i hirsutyzmem.... Już się z tym pogodziłam, ale czasem mnie to jeszcze nieźle dołuje. Chciałam zaznaczyć ,że zazywam leki takie jak np u niektórych stosuje się na depresje i jeden endokrynolog powiedział mi ,że pco i hirsutyzm to przez te leki. Dlatego też wybieram się skonsultować do innego bo sama nie wiem co mam myśleć.. po wizycie u innego endokrynologa możliwe podejme jakieś leczenie, bo zaleceniem tamtego było by odstawić tamte psychotropy i nic wiecej...... Rolling Eyes


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
zANILK
Administrator



Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 3891 Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 16 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Nie 23:41, 26 Kwi 2015 Powrót do góry

Brałam leki na depresję, ale nie zauważyłam problemu hirsutyzmu po nich; nie nasilił się. Z jednymi tabletkami miałam problem z wypadaniem włosów (na głowie), ale psychiatra zmieniła je, gdy tylko o tym poinformowałam.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Antiope
Ekspert



Dołączył: 01 Maj 2012
Posty: 562 Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Pyrlandia
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Pon 18:58, 27 Kwi 2015 Powrót do góry

Brunetko, nie łykam żadnych suplementów, za to zdrowo się odżywiam Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
brunetka
Zabłąkany/a



Dołączył: 21 Kwi 2015
Posty: 3 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Wto 11:33, 28 Kwi 2015 Powrót do góry

cocacola198- nie, nie biorę nic na depresje. Dawno temu miałam jedynie mały, zaledwie kilku-dniowy epizod z jednym specyfikiem, ale strasznie źle się po nim czułam i od tego momentu zawzięcie się bronie od takich psychotropowych rzeczy (choć mi je proponowano..).

Mój pierwszy zestaw leków -Metformax i Verospiron- ogromnie wzbudził moje wątpliwości. Zażywałam go ponad miesiąc. O ile pierwszy lek jest na cukrzyce, a każdy lekarz dziwi się, że zażywam go, nie mając cukrzycy i nie po to, by schudnąć.. tak ten drugi, na problemy z nerkami (?) na ulotce, w 'działaniach niepożądanych' ma objawy, tkj.:
wypadanie włosów,
nadmierny wzrost włosów (nadmierne owłosienie).
Czyli to, z czym się borykam i chcę walczyć.. i bądź tu człowieku mądry.. Sad

Metformax biorę nadal, teraz kończe pierwsze opakowanie Diane35.. i nic.
Włosów na głowie ubywa, a w inncyh miejscach, włosów przybywa, nawet nie wiem, czy po odstawieniu tego nieszczęsnego Verospironu nie wyrastają intesywniej..


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez brunetka dnia Wto 11:36, 28 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
zalamana93
Ekspert



Dołączył: 08 Sty 2011
Posty: 1765 Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Wto 13:44, 28 Kwi 2015 Powrót do góry

brunetka napisał:

Mój pierwszy zestaw leków -Metformax i Verospiron- ogromnie wzbudził moje wątpliwości. Zażywałam go ponad miesiąc. O ile pierwszy lek jest na cukrzyce, a każdy lekarz dziwi się, że zażywam go, nie mając cukrzycy i nie po to, by schudnąć.. tak ten drugi, na problemy z nerkami (?) na ulotce, w 'działaniach niepożądanych' ma objawy, tkj.:
wypadanie włosów,
nadmierny wzrost włosów (nadmierne owłosienie).
Czyli to, z czym się borykam i chcę walczyć.. i bądź tu człowieku mądry.. Sad

Metformax biorę nadal, teraz kończe pierwsze opakowanie Diane35.. i nic.
Włosów na głowie ubywa, a w inncyh miejscach, włosów przybywa, nawet nie wiem, czy po odstawieniu tego nieszczęsnego Verospironu nie wyrastają intesywniej..

Pogrubione mnie rozwala totalnie. Metformax to nie jest lek na chudnięcie, naprawdę takich lekarzy powinno się pozwalniać. On również niesie z sobą skutki uboczne.
Jakbyś trafiła do dobrego lek., to by się nie dziwił, że bierzesz Metformax. Większość kobiet z PCOS ma zaburzoną gospodarkę glukozowo- insulinową (co potwierdza wykonanie jednoczesnej krzywej cukrowej i insulinowej). Zwykle mają one hiperinsulinizm, z czasem może dojść nietolerancja glukozy. U zdrowego człowieka po zjedzeniu posiłku, wydzielana jest odpowiednia ilość insuliny w celu obniżenia poziomu glukozy. U kobiet z PCOS tkanki są niewrażliwe na działanie insuliny, stąd trzustka dostaje sygnał, że organizm potrzebuje więcej insuliny i tak dochodzi do hiperinsulinizmu. Z czasem insuliny jest coraz mniej i glukoza rośnie. Metformax uwrażliwia tkanki, sprawia, że przepuszczają one większą ilość insuliny.
Głównym przeznaczeniem Verospironu jest obniżanie ciśnienia. I tylko na grupie pacjentów z nadciśnieniem tętniczym przeprowadzono badania odnośnie do zwiększenia owłosienia. Jednak wykazano, że Verospiron działa też na androgeny, obniżając je. Tak naprawdę nie wiadomo jak u Ciebie będzie, terapia hormonalna to metoda prób i błędów.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
mania22
Zabłąkany/a



Dołączył: 15 Maj 2016
Posty: 1 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
PostWysłany: Nie 23:24, 15 Maj 2016 Powrót do góry

cześć dziewczyny ,
trafiłam tu trochę przypadkiem szukając informacji i o verospironie i postanowiłam się zarejestrować i napisać do was wszystkich, być może komuś moja historia się przyda i podniesie na duchu.
Mam 25 lat a na PCOS leczę się od 8! Zawsze (czyli od okresu dojrzewania) byłam pulchna, włosy miałam ciemne i szybko zauważyłam, że jest ich więcej niż u moich koleżanek. Ponieważ mama miała problemy z tarczycą dość szybko trafiłam, tak na wszelki wypadek, do endokrynologa, który stwierdził, że prawdopodobnie choruję na PCOS i skierował mnie do ginekologa- endokrynologa (co zdecydowanie polecam każdemu). Przez 7 lat brałam różne specyfiki, głównie tabletki antykoncepcyjne- diane 35, yasmine, cyprest i kilka innych. Ostatecznie po wielu miesiącach prób na czym czuję się dobrze i na czym nie tyję zostałam przy cypreście (co ciekawe, diane 35 i cyprest to praktycznie to samo a na diane tyłam w zastraszającym tempie podczas gdy na cypreście trzymam wagę a i udaje mi się chudnąć).
Tarczyca na razie ma się dobrze, cyst na jajnikach mam niewiele, co znaczy, że dość dobrze panujemy nad sytuacją. Ale nie byłam zadowolona z leczenia, bo ani apetyt mi nie spadał, ani tych włosów jakoś mniej nie było, a dodatkowo wzrosło mi ciśnienie krwi. Lekarka wypisała więc verospiron, który ma działanie obniżające ciśnienie, a przy okazji korzystnie działa na androgeny. No i to był jakiś niesamowity strzał w dziesiątkę. Lek zażywam od sierpnia 2015 roku i DOPIERO teraz widzę efekty. Prawie rok po rozpoczęciu terapii. Co jakiś czas chodzę na depilację rąk woskiem- nie mam jakiegoś wielkiego problemu z tym, że moje ręce są owłosione więc też wielkiej spiny nie mam na to, żeby robić to regularnie ale od czasu do czasu sobie pozwalam. Włosy najczęściej odrastały już po tygodniu- były widoczne czarne kropki i po dwóch trzech dniach moje ręce wyglądały jak po goleniu. Często zastanawiałam się jak bardzo bezużyteczne musi być depilowanie nóg woskiem skoro po tygodniu są już widoczne i to dość mocno włosy . Tym razem depilowałam ręce 23 kwietnia, i do dziś , czyli 3 tygodnie później moje ręce są gładkie. Gładziutkie! Pod światło widzę kilka drobnych włosków ale praktyczne są one niezauważalne. Zaczęłam przyglądać się swojemu ciału i odkryłam, że mam znacznie mniej włosów na nogach, zwłaszcza na udach (zawsze musiałam je golić, teraz praktycznie nie muszę), zniknęły włosy po bokach twarzy (miałam dość intensywne baczki), a nawet fryzjer stwierdził, że podniosła mi się linia włosów (niska linia włosów z tyłu głowy jest dość charakterystyczna dla mężczyzn).
Mój obecny skład leków to : cyprest, verospiron 50, ovarin, glucophage (1500 mg, xr) i sansprobi - probiotyki wieloszczepowe.
Przez pewien czas brałam siofor 1000 mg ale źle się po nim czułam- każdy dzień zaczynałam od biegunki w toalecie. Choć schudłam na nim 16 kg!! Teraz biorę glucophage i jest ok, a waga nadal powoli spada.
Po co to wszystko piszę? Jednego czego się nauczyłam lecząc PCOS to to, że tej choroby nie da się pozbyć. Dopóki biorę leki to objawy są zahamowane, w różnym stopniu, gdy tylko je odstawię - wracają. No i na prawdę trzeba się uzbroić w cierpliwość ( w co uprzedzała mnie lekarka już przed rozpoczęciem pierwszego leczenia- zauważenie jakichkolwiek zmian następuje po CO NAJMNIEJ trzech miesiącach, nie ma się co łudzić, że wcześniej coś się zmieni). Także dziewczyny, biegnijcie do DOBREGO lekarza i leczcie się, to naprawdę da się powstrzymać jeśli uzbroicie się w cierpliwość.

PS. Moja lekarka verospiron kazała mi brać w tym samym czasie co cyprest (podobno dopiero wtedy działa na hormony a nie tylko na ciśnienie)- biorę więc zawsze razem o tej samej porze i jak widać efekty są Smile
Glucophage biorę na insulinooporność, która często występuje przy PCOS i lekarza rzadko wiedzą co to i jak leczyć. Mieszkam za granicą i tu nie mają pojęcia o co mi chodzi- nadal leczę się w Polce. Jestem na diecie niskowęglowodanowej, za to z dużą zawartością tłuszczu (polecam trochę poczytać na temat paleo, choć ja nie stosuję się w pełni Wink) i widzę różnicę w samopoczuciu, wyglądzie no i spadku wagi. Nie sądzę, że wszystkie te zmiany nastąpiły po zażyciu verospironu- myślę, że na "rozrost' włosów ma wpływ ogólne zapanowanie nad gospodarką hormonalną- walka z wysoką insuliną również przyczyniła się do poprawy jakości mojego życia .
Wszystkim życzę więc zdrówka i dobrego doboru leków- i nie zapominajcie o zmianie stylu życia Smile


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
sawant
Przywiązany/a



Dołączył: 01 Wrz 2015
Posty: 99 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Gdynia
PostWysłany: Pon 10:28, 16 Maj 2016 Powrót do góry

Ciekawy wpis mania Smile co do tych tłuszczy to właśnie dużo osób uważa, że są one szkodliwe, a prawda jest taka że są potrzebniejsze od węglowodanów, ponieważ to one odpowiadają za gospodarkę hormonalną naszego ciała i ich zbyt niskie ilości w diecie nie prowadzą do niczego dobrego


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)