Forum Hirsutyzm Strona Główna FAQ Użytkownicy Szukaj Grupy Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Zaloguj Rejestracja
Hirsutyzm
Forum poświęcone osobom zmagajacym sie z hirsutyzmem oraz wszystkim tym, którzy chcieliby im pomóc...
 O moim przypadku co nieco... Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu
Autor Wiadomość
gealai
Wytrwały/a



Dołączył: 19 Cze 2010
Posty: 16 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 16:13, 16 Wrz 2010 Powrót do góry

Nie będę się rozpisywać, wspomnę tylko że jeśli chodzi o fizjonomię to zaczęło się dziać nieciekawie jakieś pięć lat temu, gdy miałam ok 10 lat. Nie tylko byłam owłosiona jak pawian (ha-ha...), ale zaczął się trądzik i inne "cuda"... W dodatku od zawsze byłam dzieckiem znerwicowanym, neurotyczką, ponadto mam problemy ze skopaną odpornością organizmu (jelita pracują jakby chciały a nie mogły, infekcje i w ogóle) co wpływa na organizm jak najbardziej niekorzystnie. Chodziłam do wielu lekarzy, brałam mnóstwo leków, także anty (niepotrzebnie...w tym nawet sterydy, co było ze strony lekarki idiotyzmem, ale uświadomiłam to sobie po fakcie) i dopiero w ostatnich miesiącach po wizycie u nowego endo zaczęto z tym coś konkretnego robić... Nie wiem jeszcze, jak będzie z pobytem w klinice endokrynologicznej, ale od jakiegoś czasu biorę Euthyrox (niedoczynność tarczycy mam stwierdzoną), Pabi-dexamethason oraz Spironol...Chociaż nie cieszy mnie fakt szprycowania się dodatkową chemią, tym bardziej że dodatkowo biorę jeszcze psychotropy (Tak skuteczne jak wszystko) i nie wiem co będzie z tym moim organizmem za parę lat... Facet podejrzewa u mnie jeszcze PCOS, bo wszystko pasuje a i dokładne wyniki hormonalne (z DHEAS- 252, androstendionem- 5,37, testosteronem wolnym 3,40, oraz hydroprogesteronem 2,17 i TSH w granicach 6 coś- 7 coś) nie wyglądają przyjemnie. Usg miałam, ale rzekomo wszystko jest w porządku. Na tyle na ile może to stwierdzić kardiolog w ciągu paru sekund, nie zapoznawszy się nawet z faktem czego należy "szukać"...
Przy tym wszystkim mam dosyć zasadniczy problem: Od lat "namiętnie", natrętnie rozdrapuję wszelkie blizny, wypryski, momentami jestem cała w strupach, próbowałam przestać na mnóstwo sposobów i "przemawiać" sobie do rozumu...Tym bardziej, że czuję się po tym winna bo wcale sobie nie pomagam a wręcz szkodzę... To jest obrzydliwe poza tym. Tak, jakbym na siłę chciała pozostać okropna i odrażająca, bo inaczej sobie nie wyobrażam.
Ponadto jakoś się staram poukładać sobie w głowie i zaakceptować siebie, po póki co jestem w czarnej... jamie z tym wszystkim.
Dzięki jeśli poświęciliście swój czas na przeczytanie tych wypocin Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
M.
Zadomowiony/a



Dołączył: 07 Wrz 2010
Posty: 161 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 17:15, 16 Wrz 2010 Powrót do góry

Przeczytałam. Strasznie mi przykro, że musiałaś przechodzić przez to wszystko, że dalej przechodzisz. Pozostaje wierzyć, że w końcu lekarze podejmą się odpowiedniego leczenia [w każdym Twoim schorzeniu] i zaczniesz czuć się lepiej. Ze swojej strony chciałam pocieszyć Cię [jeśli to można nazwać pocieszeniem Wink], że nie jesteś jedyna w kwestii rozdrapywania. Ja sama przez jakieś 5 lat, będąc nastolatką, wyciskałam sobie wszystko na całym ciele, nawet jeśli coś nie było nawet pryszczem. Dusiłam do krwi. I jak tak już zmasakrowałam sobie twarz, ramiona, uda, przedramiona, piersi i pośladki, to czułam się lepiej. Moje ciało pokrywały blizny po takich akcjach, nie nosiłam w ogóle bluzek na ramiączkach, bo moja skóra wyglądała jak u potwora. Podobnie jak Ty nie umiałam sobie z tym poradzić, pomimo tego, że wiedziałam, iż moje działanie to jawna autodestrukcja i nieumiejętność radzenia sobie z nerwami i emocjami. Przeszło mi po paru latach. Zastanawiam się, czy przypadkiem nie od momentu, kiedy zaczęłam się leczyć na Policystyczne Jajniki. Teraz robię to znacznie rzadziej i dużo mniej intensywnie, ale wciąż się zdarza.
A w ogóle to chciałam Cię mocno uścisnąć i powiedzieć, że tutaj, na tym forum, można otrzymać spore wsparcie we wszystkim. Mam nadzieję, że będzie nim i dla Ciebie.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
gealai
Wytrwały/a



Dołączył: 19 Cze 2010
Posty: 16 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 19:09, 16 Wrz 2010 Powrót do góry

Cytat:
pomimo tego, że wiedziałam, iż moje działanie to jawna autodestrukcja i nieumiejętność radzenia sobie z nerwami i emocjami.


Dokładnie :/
Cytat:

Moje ciało pokrywały blizny po takich akcjach, nie nosiłam w ogóle bluzek na ramiączkach, bo moja skóra wyglądała jak u potwora.

Ja momentami mam ochotę nabyć wreszcie porządną muzułmańską burkę Wink

Cieszę się, że w dużej mierze już Ci przeszło, to także daje jakąś nadzieję, że jednak to możliwe Wink Dziękuję za te ciepłe słowa Wink


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
duszyczka
Zadomowiony/a



Dołączył: 26 Lis 2008
Posty: 161 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: z Mazowsza
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 20:42, 16 Wrz 2010 Powrót do góry

droga gealai u jakiego lekarza się leczysz? bo to w przypadku wielu schorzen na raz jest szalenie wazne, by miec doczynienia z bardzo dobrym specjalisą.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
gealai
Wytrwały/a



Dołączył: 19 Cze 2010
Posty: 16 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Czw 21:15, 16 Wrz 2010 Powrót do góry

U doktora Zbigniewa K. Krawczyka z Łodzi,gin-end., który przyjmuje także w szpitalu w mojej mieścinie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez gealai dnia Czw 21:17, 16 Wrz 2010, w całości zmieniany 1 raz
Zobacz profil autora
Idzi
Zadomowiony/a



Dołączył: 27 Lip 2010
Posty: 119 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
PostWysłany: Pią 10:38, 17 Wrz 2010 Powrót do góry

Dziewczyny, ja też mam takie skłonności do wyciskania i robienia sobie w ten sposób krzywdy. Nigdy nie sądziłam, że to ze stresu, raczej głupiego nawyku, przyzwyczajenia. Ale teraz tak sobie myślę, że zdarza mi się to najczęściej właśnie wtedy, gdy jestem zdenerwowana.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
M.
Zadomowiony/a



Dołączył: 07 Wrz 2010
Posty: 161 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Pią 14:27, 17 Wrz 2010 Powrót do góry

To zjawisko ma chyba nawet swoją nazwę w psychologii. Niektórzy wyciskają się do krwi i blizn, inni drapią [moja dawna współlokatorka drapała sobie plecy, miała tam bliznę na bliźnie, rozdrapywała zwyczajną zdrową skórę]. Wszystko ma podłoże psychiczne. Nigdy u psychiatry nie byłam, ale jestem pewna, że nerwicę miałabym zdiagnozowaną Wink)


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
temperówka
Ekspert



Dołączył: 09 Lut 2010
Posty: 1411 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Pią 14:31, 17 Wrz 2010 Powrót do góry

ja strasznie sobie drapię plecy i nogi. pleców i tak bym nie pokazywała bo mam straszne syfy na nich, ale nogi chciałabym czasem dokłądnie ogolić i pokazać a tu nic z tego


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
gealai
Wytrwały/a



Dołączył: 19 Cze 2010
Posty: 16 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Pią 15:47, 17 Wrz 2010 Powrót do góry

Wszystko ma swoje podłoże psychiczne, a wyciskanie/drapanie to właściwie jedna z metod samookaleczania, więc wynika z braku akceptacji z siebie, mówiąc krótko, innego wyjaśnienia nie widzę :/ W mojej rodzinie łącznie z ojcem parę osób tak robiło, a w większości składa się ona z samych neurotyków... Nie dziw, że i ja zaczęłam. Podczas napadów depresyjnych, wspieranych skutecznie przez obsesyjne mysli i napady lękowe momentami miałam ochotę zdrapać z siebie całą skórę pazurami z napięcia itp... Właściwie nie wiadomo, co powiedzieć, bo nie można wrzucać wszystkich do jednego worka, nie każdemu pomoże to samo więc trzeba szukać jakichś indywidualnych rozwiązań... Ja przede wszystkim staram się odkładać emocje "na bok", nie utożsamiać z nimi, analizować swoje myśli i zachowania, itp...Czy to kiedykolwiek przyniesie jakiś pozytywny skutek- nie wiadomo.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Monia
Zabłąkany/a



Dołączył: 17 Wrz 2010
Posty: 7 Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Pią 19:40, 17 Wrz 2010 Powrót do góry

Jesli moge - to lacze sie w bolu :/ ja zdrapuje krostki jakie pojawiaja sie na moim ciele. Mam jakis nawyk drapania sie po lewej lopatce, prawie do krwi - w kazdym razie pod paznokaciami po taki zabiegu mam "mokro" :/ Pomaga to na kilka dni.
Dopiero po przeczytaniu Twojego postu zdalam sobie sprawe, ze to na tle nerwowym.
Ja mam to chyba dalej posuniete, bo drapie sie przez sen. Potrafie obudzic sie z noga w gorze - jak ja drapie :/ albo z rekami wyciagnietetmi, bo wlasnie je drapalam :/ nigdy nie myslalam o tym w kategoriach nerwic, ale teraz mysle, ze to moze byc to. Jestem choleryczka, impulsywna i do tego pesymistka :/ mieszanka wybuchowa.
Mam zdiognozowane PCOS i insulinoopornosc, ale testosteron i androstendion mam w normie. Ot, taki ze mnie paradoks :/


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Esperanza
Moderator



Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 3169 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Pią 20:32, 17 Wrz 2010 Powrót do góry

to po prostu tak zwana autoagresja.
tez wyciskam.
ale procz tego mam cos gorszego - notorycznie drapie jedno miejsce. mam juz goly placek wklesly na kilka milimetrow, bardzo zaogniony. drapie i zrywam z niego naskorek jak tylko sie pojawi. zaczelo sie wiele lat temu po lewej stronie czola. drapalam tam kilka lat, teraz mam blizne, bo przestalam jakis cza stemu. pozniej drapalam sie w okolicy kosci ciemieniowej, a teraz, od jakichs 2 lat drapie sie nad prawa skronia. wyglada to potwornie, jest niemal identyczne jak rak skory: [link widoczny dla zalogowanych]
wszyscy na mnie wrzeszcza ze mam przestac to drapac i zrywac, ale nie potrafie. najczesciej 'zajmuje sie' tym gdy mam jakis silny stres lub zmartwienie, ale zauwazylam jakis czas temu, ze i nawet gdy sie ciesze i mam dobry humor - drapie. widocznie jakiekolwiek, ale silne, emocje maja na to wplyw.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
zylka
Ekspert



Dołączył: 12 Cze 2008
Posty: 1779 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Pią 20:40, 17 Wrz 2010 Powrót do góry

heh cos w tym jest moj znajomy ktory ma depresje drapie ciagle jedno miejsce na rece ja juz nawet na niego krzyczalam bo krew sie lała ;/ i to samo jak sa jakies silne emocje bo jak jest zadowolony to tez drapie


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Esperanza
Moderator



Dołączył: 17 Sie 2008
Posty: 3169 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 11 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Pią 20:46, 17 Wrz 2010 Powrót do góry

mi tam to moje nie przeszkadza, dopoki da sie zakryc wlosami. jednak ma to ok. 2 cm2 wielkosci, oczywiscie wlosow juz w tym miejscu nie ma, a te okalajace rosna w odleglosci paru milimetrow od tej rany, nie bezposrednoi przy niej. poki moge to pozaslaniac jakos tymi wlosami to ok, ale czasem mi glupio jak ktos to zobaczy, bo maja przerazone bardzo miny. ale ogolnie, tak mi, prywatnie, nie przeszkadza to.
choc matka straszy mnie od lat, ze jak bede tam draznic ta skore to raka dostane. zdarza jej sie czasem nawet plakac gdy widzi ze wlasnie porozrywałam to, tak na swiezo. pewnie ma racje, istnieje ryzyko raka, ale... nie potrafie przestac. po prostu. to silniejsze ode mnie. tym bardziej ze wiem, ze zdarza mi sie tez to wydrapywac przez sen.


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
la_meuse
Administrator



Dołączył: 10 Sie 2005
Posty: 430 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta
PostWysłany: Pią 22:38, 17 Wrz 2010 Powrót do góry

Heh widzę, że nie tylko ja rozdrapuje strupki i skubie wszystko, co MI wydaje się podejrzane... Jak widać, wiele z nas ma problem z radzeniem sobie ze stresem, ale trzeba koniecznie zmienić swoje nastawienie do wszystkiego, ponieważ ja również miałam i mam róznego typu problemy zdrowotne, jelita bardzo często odmawiają mi posłuszeństwa, ale wiedz, że każda przypadłość da się wyleczyć, zaleczyć czy zminimalizować objawy, jednak pnajważniejsze jest to, zeby nauczyć się z tym żyć. Naprawdę się da Wink .


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
temperówka
Ekspert



Dołączył: 09 Lut 2010
Posty: 1411 Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/3

Płeć: Kobieta
PostWysłany: Pią 22:53, 17 Wrz 2010 Powrót do góry

kurcze, nas naprawdę troszkę jest. czyli to dość popularna przypadłość, że się tak drapiemy. ja często drapię nogi jak się czymś stresuję lub.. jak mi się nudzi (to zauważyłam niedawno)


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:      
Napisz nowy temat Odpowiedz do tematu


 Skocz do:   



Zobacz następny temat
Zobacz poprzedni temat
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group :: FI Theme
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)